Pomysły trzymaj w szufladzie - do czasu

29 lipca 2015


Bardzo często jest tak, że mamy jakiś pomysł, ale trzeba go doszlifować. Wiadomo, trzeba coś zmienić, zamienić, od nowa ułożyć. Nikt nie ma nam tego za złe, w końcu chcemy aby nasz pomysł był zapięty na ostatni guzik, a jeszcze jak wiemy, że możemy odnieść na tym sukces, to praca nie pójdzie na marne. Przytrzymujemy nasze pomysły w szufladzie, nie ważne czy to pomysł na biznes, wpis, zdjęcia, szablon na bloga czy na nową grafikę. Przytrzymujemy, bo dajemy szansę na rozwinięcie się naszej myśli. Człowiek to taka śmieszna istota, ukrywa swój pomysł, ale przy nacisku naszej rodziny, przyjaciół lub innych mniej bliskich znajomych, którzy sobie przypomnieli o nas, bo akurat zbierają lajki w jakimś konkursie, albo chcą pożyczyć pieniądze, wyjawiamy swój sekret. Następuje kolejny etap - mówimy o zrealizowanych punktach oraz o tym, co zostało nam do zrobienia przed ukończeniem danego projektu. Mija parę dni, a tu co widzimy? Ktoś odniósł sukces za nas. Tak po prostu, wziął gotowca, posklejał ładnie naszą ostatnią rozmowę i ma to nad czym my pracowaliśmy wiele miesięcy, dni, godzin. Myślicie, że członkowie rodziny nie są do czegoś takiego zdolni? Oczywiście, że są! Tak samo pragną odnosić sukcesy jak nasz znajomy Kowalski, który raczył się do nas odezwać. Wtedy widzimy, że zdecydowanie za długo trzymaliśmy nasz pomysł w szufladzie, pękliśmy przy nacisku naszego znajomego, który teraz zdobywa gratulacje - wiem co mówię, dwa razy mnie to spotkało, o dwa razy za dużo. Spokojnie, nie ma co mi współczuć, człowiek uczy się na błędach i mówiąc kolokwialnie trzeba oberwać po dupie raz, dwa lub więcej, aby zrozumieć, że nie ma co obnosić się ze swoimi pomysłami. Jeszcze na nasze nie szczęście trafi się ciocia/wujek dobra rada i będą chcieli dawać nam pomysły, które w żadną stronę nie pasują ani do naszej wizji, ani do nas samych. Nasz pomysł, musi być dla nas wygodny, a nie dla osób, które nie mają nic z tym wspólnego. Od tamtej pory stosuje się do pewnych zasad:

Rozwijaj swój pomysł

Oczywiście, bez dwóch zdań, żeby móc rozwijać pomysł trzeba najpierw go mieć. Nie ważne jak i nie ważne ile będziesz rozwijać. Ważne, aby był rozwijany w dobrym kierunku, tylko przez Ciebie, bez udziału osób trzecich, które nie są włączone w Twój projekt, co innego jeśli zaprosisz osobę do wspólnego tworzenia. Pracuj tyle, ile chcesz/musisz. Bez pośpiechu.

Nie wyjawiaj swojego pomysłu nikomu

Masz pomysł, plan działania, pracujesz cały czas nad różnymi elementami, to trzymaj język za zębami. Nie mówi nikomu, bo po co? Powiedz dopiero jak wszystko zrealizujesz. Kiedy Twój projekt ujrzy światło dzienne, będzie rozpierać Cię duma, wtedy spokojnie możesz wszystkim się pochwalić. No chyba, że chcesz aby opublikował go ktoś z Twoich znajomych i on zbierał pochwały.

Jeśli zrealizowaliśmy dwa powyższe punkty, to możemy być z siebie dumni. Wszystko jest bezpieczne, a jeśli najdzie nas ochota na przedwczesne pochwalenie się swoim pomysłem, to znak, że już jest gotowy do publikacji, albo czas najwyższy zakończyć rozmowę. Teraz w sekrecie powiem Wam, że tak naprawdę nic nie jest bezpieczne, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie skłonny do plagiatu, ale my mamy czyste sumienie i satysfakcje. W gorszym wypadku dochodzi użeranie się z nieuczciwymi osobami.

24 komentarze:

  1. Ciekawy wpis, rzeczywiście rozwój pomysły i przez jakiś czas trzymanie go w tajemnicy to bardzo cenne rady, zwłaszcza w dzisiejszych czasach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie w dzisiejszych czasach - ludzie potrafią być zawistni :)

      Usuń
  2. Pomysły mieć warto... ale z ich ujawnianiem rzeczywiście lepiej ostrożnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się przejechałam na bliskich znajomych, dlatego wolę ukrywać

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy i przydatny wpis ;)
    Warto jest mieć pomysły, ale trzeba je dobrze podszlifować żeby pokazanie ich miało jakieś znaczenie ;)

    xoxo // mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Post ciekawy i przede wszystkim przydatny , masz rację - trzeba być ostrożnym ! :)

    pozdrawiam

    wana-wanaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja akurat nie do końca zgadzam się z tym, żeby nikomu nie mówić :) Inni mogą nas wspierać w naszym działaniu i motywować. A trzeba mieć naprawdę chamskich znajomych, jeśli mieliby nam ukraść pomysł :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet niepozorny znajomy, którego nie mieliśmy za chamską osobę, jest do czegoś takiego zdolny - wiem z własnego doświadczenia. To jest po prostu czysta zazdrość. Ja wolę się nie dzielić z nikim swoim pomysłem :)

      Usuń
  6. Świetny post :) bardzo lubię takie posty :) w wolnej chwili zapraszam do mnie http://caroliv-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakiś czas temu również się przejechałam na tym, że ktoś ukradł coś nad czym pracowałam dużo, a po prostu nie miałam weny na zakończenie projektu. Teraz wiem, że właśnie lepiej nikomu nic nie mówić i dopiero po skończeniu zacząć się tym dzielić :)

    Zapraszam do siebie:
    http://just-aulia.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam takiej sytuacji w życiu i mam nadzieję, że nie doświadczę. Będę moje pomysły trzymać dla siebie. Bardzo fajny post. :)

    Zapraszam by-paolka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że nie doświadczyłaś czegoś takiego :)

      Usuń
  9. Oho, pamiętamy jak w podstawówce własna kuzynka ukradła nasz pomysł na teatrzyk!! To było świństwo roku... I do tego występowała przed nami... gdy przyszła nasza kolej czułyśmy się strasznie :( Dobra koniec tych starych niemiłych wspomnień.
    Gdy mamy pomysł na wypiek zawsze boimy się, że ktoś go zgarnie bezczelnie na swojego bloga... Dobrze, że nasza kuzynka nie prowadzi bloga kulinarnego xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dobre pomysły wyjawiam czasem nielicznym. Aby zapytać co o tym sądzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczerze mówiąc już się po prostu boje

      Usuń
  11. Nauczyłam się nie wyjawiać pomysłów jednej koleżance co do bloga, bo później ona go szybciej zrealizuje i no..

    Nowy Post!- Klik!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się nauczyłam nie mówić tego co nie potrzebne. Jeśli coś skończę i chcę się tym podzielić ze znajomymi, rodziną itd. to dopiero mówię. Spotkało mnie już to, że miałam pomysł wyjawiłam go a potem kto inny go rozwinął i wtedy on się cieszył. Ale nie zamierzam postąpić tak kolejny raz. Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie! Mój Blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post motywacyjny! Bardzo lubię twoje wpisy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, właśnie takie wpisy (i blogi!) lubię najbardziej. Coś, co daje człowiekowi do myślenia i inspiruje! :)

    OdpowiedzUsuń

- Komentarze takie jak: spam, obserwacja za obserwacje, prośby o klikanie w banery etc. zostają usuwane - ZAPAMIĘTAJ! MÓJ BLOG TO NIE TABLICA OGŁOSZEŃ
- Uznaje tylko konstruktywną krytykę
- Każdy komentarz to motywacja dla mnie.
- Weryfikacja obrazkowa wyłączona