MałgoLINKI - podsumowanie lipca

1 sierpnia 2015


Podsumowanie miesiąca, a więc i podsumowanie swoich małych grzeszków. Nie komentowałam za dużo blogów, słabo udzielałam się na facebooku, na ostatnią chwilę pisałam wpisy i najgorsze co może być - odpowiadałam na maile z opóźnieniem. To chyba tyle. Instagram żył bardzo intensywnie, posty pojawiały się w terminie i mniej więcej o jednej porze, a wydawało mi się, że będzie to nie możliwe. W lipcu zapoznałam się w "brutalny" sposób z pracą grafika, w sierpniu (dokładnie za tydzień) czeka mnie kolejna część, a we wrześniu zanoszę portfolio i wiecie co? To jest cholernie ciężka praca - w tym miejscu wielki ukłon dla wszystkich grafików. Zaczęłam się zastanawiać nad tym czy poradzę sobie na studiach i będzie mi dane zdobyć tytuł grafika. W tym wszystkim jest jeden plus, poznałam fantastycznych, bardzo cierpliwych ludzi i nauczyłam się współpracować z tabletem graficznym. Wszystkie wcześniejsze grafiki wykonywałam...myszką. Teraz widzę ogromną różnicę, wszystko wykonuje się szybciej, sprawniej, dokładniej. Mam nowe postanowienie - zainwestować w tablet graficzny. Przejdźmy teraz do podsumowania miesiąca i tradycyjnie zacznijmy od wpisu.

Najciekawszy artykuł/wpis miesiąca

U Ani, można przeczytać bardzo ciekawy wpis o tym, jak poradzić sobie z nudą. Ania podała nam 13 sposobów, które zdążyłam już wypróbować. Swoje sposoby wypróbowałam, a w ostatnim czasie miałam wielki problem aby zabić nudę i jeździłam po wszystkich możliwych marketach budowlanych wybierając po raz piąty farbę i kolor, które zostały wybrane parę miesięcy wcześniej, wszystkim wmawiałam, że nie potrafię się zdecydować. Wpis Ani przyszedł na ratunek w odpowiednim momencie i polecam go wszystkim, którzy mają problem z nudą.

Blog miesiąca

Tak jak wspomniałam już na facebooku, w dzisiejszym podsumowaniu będą trzy blogi. Naprawdę, nie potrafiłam się zdecydować tylko na jeden blog.  Pierwszy blog należy do Kamila. Uwielbiam jego styl pisania, bezpośredniość. Ta szczerość aż do bólu mnie na swój sposób naprawdę kręci, a to sprawia, że potrafię wracać do jego najstarszych wpisów parę razy w miesiącu, serio! Szanuje ludzi szczerych i bezpośrednich, a jeszcze bardziej szanuje blogujących mężczyzn, którzy potrafią napisać coś konkretnego bez rzucania kurwami co drugie słowo. Jeśli szukacie wartościowej treści, rozrywki - to tam na pewno ją znajdziecie.
Drugi blog należy do Pauli. Młoda mama, która przezwycięża życia trudy i otwarcie o tym pisze. Spokojnie, znajdują się tam również tematy typowo lifesylowe. Jej ostatni wpis, o nieciekawej historii miłości bardzo mnie poruszył. Wielki szacunek dla niej, że zdecydowała się na taki krok i opisała wszystko na blogu - podziwiam ją za to. Osobiście, nie dałabym rady. Czytając tego bloga, można zauważyć, że pisze go "baba z jajami". Jestem fanką takich blogów, gdzie wszystko jest napisane bezpośrednio, prostym zrozumiałym językiem, bez żadnego udawania. Do tej pory, owszem trafiałam na takie blogi, ale prowadzone przez mężczyzn. Moja radość była wielka kiedy trafiłam na rudej blog.
Trzeci blog należy do Ewy i Piotrka. Tematyka nietypowa, bo wszystko kręci się wokół małżeństwa. Do małżeństwa się nie szykuje, właściwie to ja nie chce o małżeństwie myśleć - jest to dla mnie tak przerażające jak dzieci, ale poczytać mogę. Podoba mi się jak wszytko co związane z małżeństwem jest tak ciekawie przedstawione. Nie raz czytając teksty na Mocem, pomyślałam, że małżeństwo to jednak dobra sprawa, jednak po przeczytaniu tekstu i zamknięciu strony, szybko wracałam na ziemię. Nie czytam na tym blogu starszych tekstów z jednego prostego powodu - boję się, że utknęłabym w tej ślubnej otchłani i nabrałaby mnie ochota na małżeństwo. Mój połówek nie miałby tego za złe, on nawet czeka na to aż mi się odmieni - mówię serio. Jeśli kiedyś usłyszycie, że powiedziałam radosne tak, to znaczy, że to wszystko przez Mocem.

Grafika miesiąca

Zdjęcia Dominiki Frej uwielbiam - jestem zakochana w nich po uszy i za każdym razem cichutko szlocham, bo ja też bym chciała mieć takie cudowne zdjęcia koni, a tu niestety. Jednak, nie o zdjęciach teraz mowa, a o grafice, a konkretnie o cudownej przeróbce, która ma już 4 lata, ale nadal chwyta mnie za serce.

Zdjęcie miesiąca

Haflinger - rasa kuca. Marzy mi się taki kuc z blond grzywą odkąd tylko zaczęłam jeździć i zobaczyłam wystający blond łeb z boksu. Rodzina i znajomi wiedzą, że mam obsesje na punkcie tych kuców i dostaje ataku euforii kiedy zobaczę takiego kuca - trochę wstyd, trochę nie przystoi dziewczynie w moim wieku, ale ja naprawdę nie umiem się powstrzymać. Widziałam mnóstwo zdjęć Haflingerów, ale te zdjęcia pobijają wszystko. Nie potrafię opisać ich wyjątkowości, po prostu mają ten swój urok. Prawdopodobnie przez tego Haflingera.

Mój instagram w lipcu



Projekty, szablony, wizytówki, malowanie róż na komputerze - pierwsze spotkanie z tabletem graficznym, moja miłość do koktajli, trampek, koloru błękitnego oraz białego, pawie w Ogrodzie Saskim i królica, która w przeciągu sześciu miesięcy zmieniła się z małej uroczej kuleczki w wyrośniętego zajączka - krótko mówiąc, sporo zdjęć z mojego codziennego życia.

Mój blog w lipcu

W lipcu zostało opublikowanych 13 wpisów
Najczęściej komentowanym wpisem był: Jak zrobić wielokolorowe menu 
Najpopularniejszy wpis: Z alergią ci do twarzy
Statystyki bloga z lipca prezentują się tak:


13 komentarzy:

  1. Podoba mi się takie podsumowanie... musze sama o tym pomyśleć :) wszystko w kupę ścisniete i przelane w jeden post .
    Ja się trochę obijalam w lipcu... ale nie do końca z mojej winy. Mam nadzieje ze sierpień pozwoli mi wszystko ładnie nadrobić :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Ci się wszystko udało nadrobić w sierpniu ;)

      Usuń
  2. Wow, ten kuc wygląda jak z bajki, po prostu CUDO, aż oczu nie mogę oderwać:) A króliczek jest przesłodki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, jak mi miło! DZIĘKUJE CI za takie wspaniałe wyróżnienie :) Cały czas jestem pod wrażeniem fenomentu tej historii, bo gdyby była zmyślona - w porządku. Ale to samo życie, moje życie. I tylu ludzi dało mi wsparcie, jejku... Jeszcze raz dziękuje Ci :)

    Skąd można wziąć takie statystyki? Pytanie może głupie ale ja wciąż ucze się blogosfery, wybacz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co - zasłużone wyróżnienie :)
      Właśnie dlatego ten tekst tak porusza, bo to jest samo życie, a nie zmyślone, skopiowane. Myślę, że ten tekst jeszcze długo będzie numerem jeden - przynajmniej u mnie :)

      Usuń
  4. super piszessz aż się miło czyta i piękne zdjęcia

    super blog!
    www.loviseta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękujemy bardzo za wspomnienie o nas I to w tak pozytywnym świetle. Poprawiłaś mi humor na resztę wieczoru :) Twoje słowa są odzwierciedleniem tego, po co powstał blog. Jeśli jeszcze kilka osób myśli podobnie to jest dla mnie ogromny sukces :) Dziękuję :)
    W końcu zakładam konto na Instagramie! Muszę ogarnąć te wszystkie hashtagi :) A grafika jest super! Powodzenia na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przyczyniłam się do poprawy Twojego humoru :)
      Nie ma za co dziękować :D
      Ooo to na pewno będę obserwować! :D

      Usuń
  6. Żadnego bloga nie znałyśmy do tej pory :)
    Zdjęcia koni są naprawdę piękne. Grzywa drugiego jest prześliczna.
    Powodzenia w zdobywaniu tytułu grafika! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję - co by nie zapeszyć :)

      Usuń
  7. Naprawdę miło się tutaj znaleźć. Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń

- Komentarze takie jak: spam, obserwacja za obserwacje, prośby o klikanie w banery etc. zostają usuwane - ZAPAMIĘTAJ! MÓJ BLOG TO NIE TABLICA OGŁOSZEŃ
- Uznaje tylko konstruktywną krytykę
- Każdy komentarz to motywacja dla mnie.
- Weryfikacja obrazkowa wyłączona