Zrób ze mną szablon na bloga

31 maja 2015


No dobra to trochę za dużo powiedziane, bo od podstaw nie będziemy robić szablonu a modyfikować za pomocą kodów jeden z szablonów Bloggera, a mianowicie szablon Prosty czyli inaczej szablon Simple. Jest to bardzo wdzięczny szablon i najlepiej się na nim pracuje. Mój blog również jest na podstawie tego szablonu, zresztą jak wszystkie inne szablony, które modyfikuje. Postaram się wam pokazać coś sensownego, przejrzystego, uporządkowanego. Zrobię dwie wersje, więc będziecie mieli wybór.

Szablon pierwszy

1. Szablon - dostosuj.





2. Wybieramy szablon prosty - pozycja 2.


3. Ustawiamy układ i rozmiar bloga tak jak na zdjęciu poniżej:



4. Przechodzimy do zaawansowane i wybieramy tekst strony - Verdana -  wpisujemy 13px - kolor tekstu wpisujemy #614c41


4a. Przechodzimy do "Tło" i wstawiamy tło, które znajdziecie TUTAJ. Po wgraniu klikamy "gotowe"


4b. Wybieramy "wyrównanie" i odznaczamy "przewijaj wraz ze stroną" 


5. Klikamy w zaawansowane - dodaj arkusz CSS

Będziemy brać w obramowanie naszą część bloga z nagłówkiem, wpisami oraz kolumną boczną i stopką tak jak jest to u mnie. W tym celu użyjemy kodu:
.content-inner {border-style: solid; border-width: 4px; color: #614c41;}
Następnie usuniemy ramki i cienie ze zdjęć we wpisach oraz kolumny bocznej w tym celu użyjemy kodu:
.post-body img {border: 0 !important;
-moz-box-shadow: none !important;
-webkit-box-shadow: none !important;
box-shadow: none !important;
padding: 0px !important;
background: none !important;
}
.column-right-inner img {border: 0 !important;
-moz-box-shadow: none !important;
-webkit-box-shadow: none !important;
box-shadow: none !important;
padding: 0px !important;
background: none !important;
}

Wyśrodkowanie daty i tytułu wpisu
h2.date-header {text-align: center;}
h3.post-title {text-align: center;}

Karty/strony bloga. Przechodzimy do tekst kart i ustawiamy na Verdana czcionka na 14px i kolor tekstu ustawiamy na #614c41, a kolor po zaznaczeniu ustawiamy na #ddac86. Wracamy do arkusza CSS i wpisujemy kod na sławne linie, które stanowią obramowanie naszych stron i o które mam najwięcej pytań w skrzynce mailowej. To są te same linie, które widnieją u mnie na blogu.
.tabs-outer {border-bottom: solid #614c41;
border-top: solid #614c41;
border-width: 2px;
padding: 5px;}
oraz wpisujemy kod na wyśrodkowanie kart
#PageList1 ul {text-align: center;}
#PageList1 ul li {float: none; display: inline;}

Następnie zajmiemy się tytułami gadżetów. Już był wpis o tym jak można je zmienić za pomocą CSS i z tego samego kodu będziemy korzystać. Dopasujemy tytuły gadżetów do stylu kart.
.sidebar .widget h2 {
padding:5px;
color: #ddac86;
text-align:center;
font-family: Verdana;
text-transform:uppercase;
letter-spacing: 2px;
font-size:13px;
border-bottom: solid #614c41;
border-top: solid #614c41;
border-width: 1px;
}

Starsze/nowsze posty i strona główna czyli pager bloga. Zaczniemy od usuwania tych kropek, które widnieją w tym szablonie pod starsze/nowsze posty i strona główna oraz ustalimy wielkość i czcionkę.
.blog-pager {background: transparent;
font-family:Verdana;
font-size: 20px;}

Usuwanie Technologia Blogger i Subskrybuj: Posty (Atom)
.Attribution {  display:none; }
.feed-links { display:none !important; }

Zmiana stopki bloga i separatora. Na dole bloga przy jego stopce mamy separator kreskowany ten kod pozwoli na zmianę jego wyglądu oraz koloru i ustali nam czcionkę oraz jej wielkość dla gadżetów w stopce.
.footer-outer {
font: 12px Verdana;
letter-spacing: 2px;
border-top: #614c41 solid;
border-width: 1px;
}

Wyjustowanie tekstu. Wyjustowanie tekstu we wpisie. Justowanie zdecydowanie lepiej się prezentuje niż np. wyśrodkowanie.
.column-center-inner {text-align: justify;}

Styl dla cytatu we wpisie
blockquote {
border:1px solid #614c41;
position:relative;
font-size:90%;
padding:25px;
}
blockquote:before {
top:0;
left:0;
position: absolute;
content: "";
width: 0;
height: 0;
border-left: 70px solid #614c41;
border-bottom: 30px solid transparent;
}
blockquote:after {
position:absolute;
right:0;
bottom:0;
content: "";
width: 0;
height: 0;
border-right: 70px solid #614c41;
border-top: 30px solid transparent;
font-size: 0;
}

Styl dla stopki wpisu
.post-footer {text-align: center;
font: 13px Verdana;
text-transform:uppercase;
background: #eee;}

Styl dla rubryki "O mnie". O tym jak spersonalizować gadżet "O mnie" już pisałam.  Mam ją zrobioną w gadżecie tekst, więc kod będzie taki:
#Text1 {text-align: center;}

Wyśrodkowanie nagłówka
.header-inner .widget div, .header-inner img {
margin-left:auto;
margin-right:auto;
}

Margines dolny nagłówka
#Header1 {margin: 0px 0 20px 0;} 
Kolory dla linków oraz tekstu w tym  szablonie:

#614c41 #ddac86 

Nagłówek do tego szablonu do pobrania TUTAJ 
Cały szablon prezentuje się tak:

Szablon drugi

Punkt 1,2 i 3 jest taki sam jak przy szablonie pierwszym.

4. Przechodzimy do zaawansowane i wybieramy tekst strony - Verdana -  wpisujemy 13px - kolor tekstu wpisujemy #000000

5. Klikamy w zaawansowane - dodaj arkusz CSS

Usuwanie ramek i cieni ze zdjęć we wpisie i kolumnie bocznej
.post-body img {border: 0 !important;
-moz-box-shadow: none !important;
-webkit-box-shadow: none !important;
box-shadow: none !important;
padding: 0px !important;
background: none !important;
}
.column-right-inner img {border: 0 !important;
-moz-box-shadow: none !important;
-webkit-box-shadow: none !important;
box-shadow: none !important;
padding: 0px !important;
background: none !important;
}

Stopka wpisu
.post-footer {text-align: center;
font: 13px Verdana;
text-transform:uppercase;
background: #eee;}

Starsze/nowsze posty i strona główna czyli pager bloga.
.blog-pager {background: transparent;
font-family:Verdana;
font-size: 20px;}

Usuwanie Technologia Blogger i Subskrybuj: Posty (Atom)
.Attribution {  display:none; }
.feed-links { display:none !important; }

Stopka bloga
.footer-outer {
font: 12px Verdana;
letter-spacing: 2px;
border-top: #eee solid;
border-width: 1px;
}

Wyśrodkowanie daty i tytułu wpisu
h2.date-header {text-align: center;}
h3.post-title {text-align: center;}

Styl dla tytułów gadżetów
.sidebar .widget h2 {
padding:5px;
color: #000;
text-align:center;
font-family: Verdana;
text-transform:uppercase;
letter-spacing: 3px;
font-size:13px;
}

Rubryka "O mnie" zrobiona w gadżecie tekst - jak spersonalizować taką rubrykę dowiecie się TUTAJ
#Text1 {text-align: center;}

Styl dla kolumny bocznej
.column-right-inner {border-style: solid;
border-color: #eee;
border-width: 14px;
}

Wyśrodkowanie kart/stron
#PageList1 ul {text-align: center;}
#PageList1 ul li {float: none; display: inline;}

Strony na górze bloga
.tabs-outer{
position:fixed;
top:0px;
left:0px;
width:100%;
z-index:10;
border-bottom:1px solid #eee;
background: #fff;
}
.tabs-inner, .tabs-inner > .section{
padding: 0 !important;
margin: 0 !important;
}
.tabs-inner .widget ul {
text-align:center;
padding-bottom: 13px;
padding-top:11px;
margin: 0 auto;
}
.tabs-inner .widget li  {
float:none;
display:inline-block;
zoom:1;
}
.tabs-inner .widget li:after{
content: "|";
color: #eee;
}
.tabs-inner .widget li:last-child:after{
content: "";
}
.tabs-inner .widget li a {
display: inline-block;
padding: .2em 4em;
font: 11px Verdana;
color: #999;
text-transform: uppercase;
letter-spacing: 3px;
}
.rmm.minimal .rmm-toggled-title{
text-transform: uppercase;
letter-spacing: 3px;
font: 11px Verdana;
color: #999;
font-weight:bolder;
}
.tabs-inner .widget li:first-child a {
}
.tabs-inner .widget li.selected a, .tabs-inner .widget li a:hover {
color: #444;
background-color: transparent;
text-decoration: none;
}

Wyśrodkowanie nagłówka
.header-inner .widget div, .header-inner img {
margin-left:auto;
margin-right:auto;
}

Styl dla cytatów
.post blockquote {
 border-left:10px solid #444;padding-left:20px; background: #eee; padding: 10px;}
Wyjustowanie tekstu
.column-center-inner {text-align: justify;}
Kolory dla linków w tym szablonie
#444444 #666666 #999999

Nagłówek do pobrania TUTAJ
Cały szablon prezentuje się tak:



Czytaj dalej »

Jak zrobić strony z ikonkami

27 maja 2015


Jakiś czas temu ktoś na Ask.fm poprosił mnie o to abym zrobiła instrukcje na menu z ikonkami, a parę dni temu Wiktoria również poprosiła mnie o pomoc ze zrobieniem takich stron. Stwierdziłam, że skoro jest zapotrzebowanie na tego typu instrukcje to pojawi się ona na moim blogu, szczególnie, że ostatnio trochę zrobiło się ubogo jeśli chodzi o instrukcje blogowe. Na wstępie powiem, że będziemy pracowali w HTML/JavaScript oraz w arkuszu CSS.

1. Przechodzimy do układ i usuwamy obecne strony i w tym samym miejscu klikamy dodaj gadżet - HTML/JavaScript i wklejamy kod:






<div class='menu'>
<ul>
<a href="LINK DO STRONY">NAZWA STRONY&nbsp;&nbsp;&nbsp;</a>
<a href="LINK DO STRONY">NAZWA STRONY&nbsp;&nbsp;&nbsp;</a>
<a href="LINK DO STRONY">NAZWA STRONY&nbsp;&nbsp;&nbsp;</a>
<a href="LINK DO STRONY">NAZWA STRONY&nbsp;&nbsp;&nbsp;</a>
<a href="LINK DO STRONY">NAZWA STRONY</a>
</ul>
<div class='ikonki'>
<a href="LINK DO PROFILU SPOŁECZNOŚCIOWEGO"><img src="LINK DO IKONKI"/></a>
<a href="LINK DO PROFILU SPOŁECZNOŚCIOWEGO"><img src="LINK DO IKONKI"/></a>
<a href="LINK DO PROFILU SPOŁECZNOŚCIOWEGO"><img src="LINK DO IKONKI"/></a>
</div></div>

1a. Jeśli potrzebujemy większej ilość stron to po ostatnim </a> przed </ul> dopisujemy <a href="LINK DO STRONY">NAZWA STRONY</a> Trzeba pamiętać aby do strony, która jest przed ostatnia i nie zawiera &nbsp;&nbsp;&nbsp; trzeba dopisać za nazwą strony. Tak samo jak jest to w poprzednich.

&nbsp; - To jest twarda spacja. Jeśli zrobimy spacje w tradycyjny sposób czyli klikając na klawiaturze to w kodzie nie zostanie ona odczytana. Dzięki tej spacji, nasze strony będą oddzielone od siebie, nie będą tworzyć ciągu wyrazów, tylko będą ładnie rozmieszczone. Jak widać ja w kodzie zrobiłam trzy spacje, jednak jeśli chcemy aby nasze strony były od siebie dalej to po każdym ostatnim &nbsp; dopisujemy kolejne &nbsp;

1b. Jeśli potrzebujemy większej ilości ikonek to po ostatnim </a> przed </div></div> dopisujemy <a href="LINK DO PROFILU SPOŁECZNOŚCIOWEGO"><img src="LINK DO IKONKI"/></a>

2. Przechodzimy do szablon - dostosuj - dodaj arkusz CSS.




Jak na razie nasze strony prezentują się tak:


Nie za ciekawie to wygląda dlatego musimy dodać kod CSS aby nasze strony wyglądały jakoś sensownie.

Pierwsza część kodu ma klasę "menu" czyli .menu - to nasz selektor dotyczący stron. Druga część kodu ma klasę "ikonki" czyli .ikonki - to nasz selektor dotyczący ikonek.

Mój kod prezentuje się tak:

.tabs-outer {
background-color:#741b47;
}
.menu {display:inline-block; max-width: 1240px; text-align:center; font-family: Times New Roman; font-size:13px; text-transform:none; letter-spacing:2px; padding:8px; margin-top:4px; margin-bottom: 4px;}
.ikonki {margin: -27px 190px -15px 770px; max-width: 1240px; text-align:center; font-family: Times New Roman; font-size:13px; text-transform:none; letter-spacing:2px; padding:8px;}
.menu a:link {color: #fff;}
.menu a:visited {color: #fff;}
.menu a:hover {color: #d5a6bd;}
a:hover {text-decoration: none;}

Wszystkie pogrubione wartości są zmienne. Efekt końcowy u mnie prezentuje się tak: 


Najlepiej sprawdzają się ikonki w rozmiarach 20x20px lub 24x24px 
Czytaj dalej »

Jeździectwo jako (nie)hobby

25 maja 2015


Bez wątpienie jeździectwo to piękny sport. Nie raz wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń. Mimo wszystko wciąż przybywa nowych osób, które zaczynają przygodę z końmi. Swoją przygodę zaczynałam 10 lat temu (no dobra prawie 11), w stajniach nie przebywało za dużo osób, nie było problemu z zapisaniem się na trening w dniu kiedy nam pasuje i z wybraniem sobie odpowiedniego konia. Treningi miałam indywidualne, nawet wtedy kiedy nie posiadałam własnego wierzchowca. Na chwilę obecną jest problem z zapisaniem się na wybrany przez nas dzień, z wybraniem odpowiedniego konia dla nas, bo może się okazać tak, że już jest zajęty, a na trening indywidualny możesz liczyć tylko wtedy kiedy masz swojego konia lub dzierżawisz. Nie będę narzekać jak jest źle i ciężko aby dostać się na trening w terminie i na godzinę, która nam pasuje, bo doskonale zdawałam sobie z tego sprawę, że tak będzie i jedynym rozwiązaniem było by posiadanie własnego konia, na którego na chwilę obecną nie mam czasu. Nie mam czasu nawet na regularne treningi, więc co ja myślę o własnym koniu. Ostatnio zauważyłam, że na zajęcia z jazdy konnej przyjeżdżają to co raz młodsze dzieci. Przewaga dzieci w wieku 8-14 lat jest ogromna. Wszystkie uważają jeździectwo jako swoje hobby. Patrząc na niektóre z nich zastanawiam się ile tych dzieci tak naprawdę jeździ, bo chcą, bo podoba im się jeździectwo, a ile dzieciaków jeździ tylko dlatego, bo chcą zaspokoić ambicje rodziców lub jeżdżą, bo koleżanka zaczęła, a one nie chcą być gorsze. Po mojej ostatniej wizycie na stajni, gdzie akurat trafiłam na grupę dzieci obstawiam, że tylko 1 dziecko na 7 tam zebranych jeździ z własnej nie przymuszonej woli. Musze powiedzieć (a żeby nie powiedzieć brzydko) coś mnie trafia jak widzę rodziców, którzy komentują każdy ruch swojej pociechy na koniu. W takiej chwili kiedy słyszę "Jak ty siedzisz?", "Przestań latać po tym siodle" lub jeszcze inne pouczenia ze strony rodziców, którzy nie siedzieli na koniu - a to widać, że dany rodzic miał z jeździectwem tyle wspólnego co świnia z astrologią - mam ochotę powiedzieć "sam sobie siądź na konia albo od razu zostań wykwalifikowanym trenerem". Dziecko w stresie, prawdopodobnie jest to jego 3-4 samodzielna jazda, a rodzic wtrąca swoje 3 gorsze, w każdym momencie kiedy dziecko koło niego przejedzie, bo wiecie - przy trenerze, na głos tego nie powie. Druga grupa to osoby, które zaczęły jeździć, bo koleżanka jeździ. Nie mają najmniejszej chęci na nauczenie się czegokolwiek, ich niechęć jest wymalowana na twarzy, ale po za stadniną będą się chwalić tym, że jeździectwo uwielbiają i mówią niestworzone historie. Zazwyczaj takie osoby mają trudności z przełamaniem strachu i etap początkowy czyli lonża trwa u nich nawet parę miesięcy - taki przypadek również znam. Takie podejście rodziców oraz niektórych osób "Bo on jeździ to i ja" nie wychodzi na dobre. Trzecia grupa to osoby, które zaczęły jeździć dla tak zwanego "lansu". Za bardzo ich to nie interesuje, ale...jest to dobra alternatywa dla pokazania się, chwalenia co to nie on/a. Nie jest to wtedy hobby, a zmuszanie się do polubienia danego sportu lub czerpania korzyści, ale w tym negatywnym stopniu. Żeby nie było tak kolorowo, przez 10 lat przebywania wśród różnych stajni i ludzi, zauważyłam, że większość tych osób, które przynależą do tych 3 grup to tak zwane "wielkie niewiadome".

Nie wiem co, nie wiem jak, ale będę pouczać

Czyli osoby, które są na szarym początku swojej przygody z końmi, jeździectwem. Nie pamiętają jak się nazywają poszczególne elementy osprzętu, ale możesz być pewien, że zawsze cię pouczą. Powiedzą co robisz nie tak, jaki masz beznadziejny dosiad i co ty robisz z koniem. Pomijamy fakt, że te osoby są na etapie kłusa, galop oraz skoki doświadczyli grając w simsy - tam mają umiejętności jeździeckie 10/10 to się znają, mogą być trenerami zawodników startujących w GP. 
Ja mam kasę, więc wiem co to znaczy dobrze jeździć

Niektóre z tych osób (fakt, faktem są to zazwyczaj dzieci w przedziale wiekowym 8-14 lat) uważają, że jeśli kupią sobie drogi strój do jazdy to dzięki niemu będą mistrzami w jeździectwie. No niestety tak to nie działa, ale to nic. Niestety wraz z kasą z portfela ubywa im też rozumku, ponieważ one też są mistrzyniami GP - międzynarodowe parkury czekają tylko na nich z otwartymi ramionami. Jeszcze potrafią się z ciebie naśmiewać. Jednak wszystko zostaje wyrównane kiedy w momencie ich jazdy trener wydziera się na nich, bo po raz 10 nie rozumieją polecenia i płaczą na grzbiecie "bo koń mi nie chce chodzić i wyłamuje przeszkodę". Dziwnę ja na tym samym koniu (a właściwie kucyku) bez problemu poruszam się w 3 chodach, ba nawet z miejsca zagalopowuje i przejeżdżam cały parkur bez wyłamania.  
Prowadzę konia na halterku, więc wiem co to natural

Naturalne jeździectwo czyli takie, które skupia się głównie na zabawie 7 gier, dzięki której budujemy zaufanie między jeźdźcem, a koniem. Fajna zabawa, jednak jeśli nie wiemy jak się za to zabrać to możemy zrobić koniu krzywdę. Halterek to jest kantar tylko ze sznurków i ma mocniejsze działanie przez supełki które ma zrobione. Wypuszczenia konia na padok w tym kantarze może być niebezpieczne ponieważ jest on nie do zdarcia, nie odpina się sam  w razie niebezpieczeństwa tak jak w przypadku zwykłego kantara. Jeśli koń o coś zahaczy i będzie to w momencie popłochu to wtedy trzeba się modlić o to aby sobie nie porozcinał głowy, albo co gorsza się udusił, a i takie przypadki miały miejsce. Jednak są osoby, które wypuszczają konia w halterku i mówią, że to naturalne jeździectwo. Są osoby, które lonżują konia w takim kantarze (zresztą bardzo fajnie się lonżuje konia na halterze) i mówią, że jest to naturalne jeździectwo. Idąc tym tokiem rozumowania, każdy kto lonżuje konia podlega pod naturalne jeździectwo - i to jest moment, w którym można się zacząć śmiać. Osoby jeżdżące na pewno zaśmieją się pod nosem. Problem jest w tym, że taka osoba może zrobić wielką aferę, że ty się nie znasz na jeździectwie, nie wiesz co to natural i jak śmiesz zwracać uwagę. To jest efekt uboczny tego, że zamiast pójść do instruktora i się o coś zapytać, słuchasz rad swojej koleżanki - zresztą przez którą znalazłaś się w tej stajni - która sama ma marną widzę na ten temat.

O jeju! Koniki są takie słodkie! I można się chwalić!

Chcesz jeździć dla lansu? To odpuść sobie. Wiecie, jak ja zaczynałam jeździć to były takie lekcje teoretyczne zazwyczaj przed jazdami. Uczyliśmy się o wszystkim. Budowa konia, dyscypliny, czyszczenie, co robić w sytuacjach krytycznych etc. Byliśmy dziećmi. Ja miałam wtedy 10 lat, ale nikt z tych dzieci, nigdy nie przyjeżdżał na tzw "gotowca" czyli koń wyczyszczony i osiodłany wystarczy tylko wsiąść i najlepiej jak ktoś porobi zdjęcia. Wiecie dlaczego ja nie mam zdjęć ze swoich pierwszych jazd? Owszem każdy traktował to jako rozrywkę, ale też jako normalne zajęcia tak jak w szkole. Teraz niestety przyjeżdżają na ostatnią chwilę, a potem się dziwią, że nie umieją wyczyścić konia. Miałam sytuacje, że dziewczynka nie wiedziała po co jest aż tyle szczotek i całego konia wraz z kopytami chciała wyczyścić jedną. Zrozumiałabym jakby to były jej początki. Niestety, jeździła od roku. Zaprosiła mnie na Facebooku i patrząc po jej zdjęciach, stwierdziłam, że to jest tylko na pokaz, zachwyca się chorobliwie końmi jakby pierwszy raz na oczy widziała.

Przez te parę ładnych lat mojego jeździectwa, byłam pomocnikiem instruktorów, oprowadzałam małe dzieci na kucykach, pracowałam przy koniach, poznawałam nowych jeźdźców oraz ich rodziców. Tak naprawdę zachowań wypisanych powyżej, parę lat temu nie było, albo były słabo widoczne. Od 3 lat widać to gołym okiem, że coś się pozmieniało. Nawet osoba nie jeżdżąca zauważy, że coś jest nie tak. Wstydziłabym się takiego podejścia do jeździectwa. Nigdy nie traktowałam tego sportu jako powodu do lansu, chwalenia się, wywyższania, wymądrzania się nad osobami, które wiedzą więcej ode mnie. Zawsze uwagi przyjmowałam z pokorą, jak czegoś nie wiedziałam to szłam się dowiadywać. Pasjonowało mnie to i pasjonuje nadal. Jednak na chwilę obecną ciężko jest mi powiedzieć ile osób zaczyna jeździć, z własnej nie przymuszonej woli i nie traktuje tego sportu jako powód to wywyższania się. Jeździectwo może być pięknym hobby, ale jak się to robi z serca, a nie z chciwości, pychy. Dla nich jeździectwo z pewnością nie jest hobby.
Czytaj dalej »

Jak żyje człowiek z ADHD

23 maja 2015


Pierwsza rzecz jaką musicie wiedzieć to to, że ADHD nie przechodzi razem z wiekiem. Większość rodziców, którzy prowadzą swoje dzieci do psychologów słyszą, że ADHD minie wraz z dojrzewaniem - to jest nie prawda. ADHD z wiekiem uczysz się opanowywać, ale cały czas wiernie ci towarzyszy. Musisz po prostu się z nim zaprzyjaźnić.
Pamiętam to jak dziś, miałam z 6 lat jak pani z zerówki powiedziała mojej mamie aby się ze mną wybrała do ośrodka w celu zbadania mojego zachowania. Byłam dzieckiem bardzo nerwowym, wyprowadzenie mnie z równowagi wiązało się z wielką awanturą z mojej strony, nie zdziwiłabym się jak osoby trzecie pomyślały, że jestem jakaś opętana. Oprócz tego miałam problemy z koncentracją przez co trudniej mi było załapać nowe rzeczy, potrzebowałam więcej czasu od innych. Byłam wszędzie gdzie się dało i nie raz kończyło się to wizytą w szpitalu. Usiedzenie minuty bez mówienie i wiercenia się było dla mnie sportem ekstremalnym. Kiedyś rodzice z ciekawości sprawdzili ile wysiedzę w spokoju bez mówienia i wiercenia się albo po prostu bez wstania i przebiegnięcia przez całe mieszkanie. Mój rekord wówczas wynosił 25 sekund. Był taki czas, że jako ta 6 letnia dziewczynka do czasu kiedy skończyłam 4 klasę podstawową po zrobionej awanturze sama szłam do mamy i prosiłam o syrop na uspokojenie. To był mój taki rytuał. Większość pewnie pomyśli, że byłam wychowywana bezstresowo - wcale tak nie było, nie raz na mnie mama krzyczała, bo już nie mogła wytrzymać. Jednak mimo wszystko zawsze było to usprawiedliwione - dziecko z ADHD. Kiedy moja mama usłyszała o tym, że jest to ADHD i jeszcze o paru innych rzeczach, od razu zostałam zapisana na zajęcia w poradni, które miały za zadanie pracować nad moim ADHD, które w chwili ćwiczeń dawało się we znaki i chcąc nie chcąc moja koncentracja trwała od 30 sekund do minuty i wychodziłam co chwilę do łazienki, ot tak po prostu żeby się przejść, bo nie umiałam usiedzieć tych 40 minut na zajęciach. Pierwsze co trzeba wiedzieć to:

Potrzeba cierpliwości i ćwiczeń

Jeśli mówimy o kimś kto ma w rodzinie osobę z ADHD to trzeba znaleźć w sobie zasoby cierpliwości i poszukać odpowiednich kreatywnych zajęć. Ja przerabiałam różnego rodzaju zajęcia. Zaczynając od gry na pianinie po przez zajęcia plastyczne, a kończąc na jeździectwie, które przyniosło najbardziej pożądany efekt. Jednak mimo wszystko cały czas przeplatałam jeździectwo z zajęciami plastycznymi.

Które z zajęć będą najlepsze?

Każdy jest inny, ale biorąc pod uwagę te trzy, które wymieniłam najlepsze okazało się jeździectwo. Poniżej przedstawiam wszystkie plusy i minusy, każdego z osobna.

Gra na instrumencie
+ wymaga koncentracji.

- instrument jest to rzecz martwa, która od nas niczego nie wymaga, zmusza do być w jednym miejscu przez dobrą godzinę zajęć. Osoba z ADHD nie wytrzyma siedzenia godziny w jednym miejscu.

Zajęcia plastyczne
+ wymaga koncentracji
+ wymaga pobudzenia kreatywności

- Taki sam jak przy grze na instrumencie. Osoby z ADHD długo nie wysiedzą w jednym miejscu.

Jeździectwo
+ Wymaga od nas sporej koncentracji, ponieważ obcujemy ze zwierzęciem, któremu możemy zrobić przez przypadek krzywdę wykonując jakiś nieprawidłowy ruch.
+ Wymaga od nas opanowania swojej złości. Konie bardzo dobrze wyczuwają jak ktoś się boi czy złości, przez co zachowują się nie spokojnie, więc jeśli chcemy mieć miłą jazdę i przyjemne wspomnienia z przebywania razem z koniem w stajni to my również musimy znaleźć w sobie spokój, co nie jest takie trudne. Osobiście, wystarczyło mi wejść do stadniny abym się uspokoiła.
+ Pracujemy nad podzielnością uwagi. Podczas jazdy musimy robić wiele rzeczy na raz.
+ Przez 45 minut nie stoimy w miejscu. Cały czas jesteśmy w ruchu, w kłusie, w galopie, podczas skoku. Nasze ciało musi się dobrze zgrać z koniem, aby każdy wykonany ruch na jego grzbiecie nie doprowadził nas do tragedii.
+ Poprawienie koordynacji ruchowej.

- Jest to bardzo kosztowny sport
- Trzeba liczyć się z tym, że można dorobić się nie raz poważnej kontuzji.


Ile czasu to trwa?

Tak jak już wspomniałam na początku, ADHD towarzyszy nam przez całe życie. Oczywiście im wcześniej zostanie ono rozpoznane i się zacznie robić coś w tym kierunku tym większa szansa na to, że w okresie dojrzewania i w dorosłym życiu poradzimy sobie bez leków i bez dużej intensywności zajęć.

Dziecko z ADHD jest gorsze?

Nie, jest takie samo jak rówieśnicy. Rozwija się tak samo, tylko potrzebuje więcej czasu na przyswojenie niektórych tematów. Jest to zrozumiałe ponieważ przez ADHD jest problem z koncentracją. Trzeba pamiętaj o tym, że u każdego ADHD wygląda inaczej - inne stopnie nasilenia.

Jak to wygląda później?

Mówiąc na swoim przykładzie, ADHD towarzyszy mi w każdej sekundzie mojego życia. Z czasem nauczyłam się opanowywać je na tyle aby w miarę na swoje możliwości w spokoju usiedzieć te 30 minut. Pamiętam, że jak chodziłam jeszcze do szkoły to ostatnie 15 minut lekcji były dla mnie męczarnią. Tak, nadal mam problem z usiedzeniem w miejscu. Po prostu muszę coś robić, rozglądać się, obracać długopisem w dłoni, cokolwiek byle by nie doprowadzić do takiego stanu, aby w trakcie jakiś zajęć wstać i wyjść pod pretekstem "muszę do łazienki", który dałby mi możliwość rozładować kumulującą się we mnie energie chociażby na te parę minut. Nauczyłam się opanowywać swoją złość, jednak nadal można mnie wyprowadzić z równowagi do takiego stopnia, że ciężko jest mi się pozbierać przez najbliższe dwa dni. Cały czas szybko się nudzę - ciągle znajduje sobie nowe zajęcia. Szybko można mnie zdekoncentrować, jednak jak się na czymś bardzo skupie, to ciężko jest mnie od tego odciągnąć. Potrzebuje absolutnej ciszy i spokoju aby wykonać jakieś zadanie np. nauka do egzaminu. Nawet najmniejszy szmer potrafi mnie zirytować i nie pozwala mi na maksymalne skupienie.

Czy czuje się przez to gorsza?

Nie, nie czuje się przez to gorsza, chociaż były takie chwile w szkole podstawowej kiedy to byłam "tym dzieckiem, które nic nie ogarnia" i była to wówczas dobra rozrywka dla moich "kolegów". Jednak nie przejmowałam się tym zbytnio, dzięki mamie, która stanowiła wówczas mocne oparcie. Rodzina, przyjaciele ani chłopak nigdy mi nie dali tego odczuć. Wręcz przeciwnie, moje wybuchy złości jakie nie raz następują (zdecydowanie nie jest to co kiedyś) znoszą ze stoickim spokojem i mam w nich spore wsparcie.

ADHD nie utrudnia życia. Dla kogoś postronnego może się wydawać jako coś nie do okiełznania, jednak osoby, które są związane z ADHD przez całe swoje życie umieją z tym normalnie funkcjonować wśród ludzi.
Czytaj dalej »

Tworzenie animacji/gifów PhotoScape

20 maja 2015


Ostatnio bardzo zaniedbałam PhotoScape, a przecież nic mi takiego nie zrobił, nie obraziliśmy się na siebie. Długo się zastanawiałam nad tym jaką instrukcje zrobić dotyczącą tego programu i postanowiłam, że będzie to tworzenie animacji/gifów. Tak, w PhotoScapie można takie cuda stworzyć za pomocą paru kliknięć i ja Wam to dzisiaj zaprezentuje. Zaczynamy!

1. Pierwsze co musimy zrobić to przygotować sobie zdjęcia, które posłużą nam do stworzenia animacji. Ja sobie stworzyłam folder "Animacje" i wrzuciłam tam dwa zdjęcia z zawodów.


2. Otwieramy PhotoScape i wybieramy opcje AniGif



3. Wybieramy nasz folder z animacjami i w odpowiedniej kolejności klikamy na zdjęcie i przenosimy na biały pasek u góry.



4. Kiedy już nasze zdjęcia będą przeniesiona na podglądzie zobaczymy zmieniające się zdjęcia i możemy na tym poprzestać, jednak to by było zbyt proste i pokażę wam jak zmienić przejścia po między jednym a drugim zdjęciem. W prawej kolumnie mamy "zmień efekt" klikamy na to i pojawi nam się lista efektów. Wybieramy sobie odpowiedni efekt.


5. Następnie zmienimy rozmiar naszej animacji/gifu. W tym celu klikamy na "Ustal rozmiar" lub będzie napisane "Rozmiar pierwszego zdjęcia".  Otworzy nam się lista, z której będziemy mogli wybrać odpowiednią opcje.



6. Ja wybrałam opcje "Ustaw rozmiar" pojawiło się okienko w które wpisujemy jaki rozmiar ma mieć nasza animacja/gif. U mnie jest to 400x283 px.



7. Pod ustawieniami rozmiaru mamy ustalenie rozdzielczości zdjęcia. Wybieramy "Rozdzielczość papieru" dzięki czemu pozbędziemy się białych ramek.


8. Kiedy wykonamy wszystkie punkty powyżej, przejdźmy do zmiany czas animacji/gifu. Zmiana czasu znajduje się nad zmianą efektu. Im wyższy czas tym wolniej zmieniają się obrazki w naszej animacji/gifie.



Poszczególne efekty przejścia

Brak efektu przejścia:


Wyjeżdżanie od dołu:


Wyjeżdżanie od góry:


Wyjeżdżanie z prawej:


Wyjeżdżanie z lewej:


Zmiana bieżącej klatki do koloru tła:



Zmiana bieżącej klatki na czarną: 


Zmiana bieżącej klatki na białą:



Czytaj dalej »

Źródło - grafika Google

18 maja 2015


Pierwsze co trzeba wiedzieć na wstępie to to, że grafika nie jest z Google. Pewnie teraz niektórzy z Was zastanawiają się "Ale jak to? Przecież jest pełno zdjęć, obrazków w grafice Google i ja je z Google pobieram". Owszem jest pełno obrazków, grafik, ale żeby one były wyświetlane w grafice Google to skądś musiały się tam najpierw wziąć. Google sam nie wrzuca zdjęć, robią to ludzie, którzy prowadzą swoje strony, blogi czy portfolio. Jeśli myślałeś inaczej - to wiedz, że jesteś w błędzie. Również będziesz w błędzie jeśli podpiszesz zdjęcie znalezione w Google jak w przykładzie poniżej:


Takie coś powoduje u mnie atak alergiczny jeszcze gorszy niż po zjedzeniu czekolady czy po przebywaniu w jednym pomieszczeniu z kotem. Nie ma czegoś takiego jak "Źródło: Google", każde, ale to dosłownie każde zdjęcie czy grafika tam umieszczona ma dopisany link, który jest źródłem. Wyjaśnienie obrazkowe poniżej:




Żeby nie było tak kolorowo, to trzeba pamiętać o tym, że większość zdjęć w Google grafika jest objęta prawami autorskimi, a to oznacza, że nie możemy sobie tych zdjęć ot tak po prostu pożyczyć, a jeszcze jak podpiszemy "Źródło: Google" to już w ogóle powinniśmy się wstydzić. Kiedyś Patrycja z bloga clumsywords, wspomniała o tym, że jej zdjęcia ktoś "pożyczył" i tłumaczył się "Ja to zdjęcie wziąłem z Google" - zdjęcie nie może być wzięte z Google, ono może być wyświetlane w Google, ale zawsze jest odnośnikiem do danej strony. Za takie "pożyczanie" możemy ponieść odpowiedzialność karną - nie ważne czy masz lat 12 czy 20 i nikt nie uzna twojego wyjaśnienia "ja nie wiedziałem". Po to mamy mózgownice aby myśleć. Pewnie niektórzy z Was się zastanawiają, że czemu robi się z tego taki wielki szum, a bo dlatego, że dane zdjęcie jest czyimś pomysłem, ktoś się nad tym napracował, nie raz musiał poszukać odpowiednich rekwizytów, tła etc. Pomyślcie, jak byście się czuli jak ktoś bezkarnie ukradłby Wasz pomysł i jeszcze się pod tym podpisał? Nie po to są banki zdjęć aby kogoś okradać - nazywajmy rzeczy po imieniu. Każdy kto łamie czyjeś prawa autorskie jest złodziejem. Jeśli myślisz, że masz mało znanego bloga i nikt się nie dowie o tym, że pożyczyłeś czyjeś zdjęcie to jesteś w błędzie. Zawsze, prędzej czy później ktoś się o tym dowie. Jeśli chcesz zapożyczyć zdjęcie z jakiegoś bloga to wystarczy napisać do autora, unikniesz tym samym problemów, a może akurat autor zdjęcia zgodzi się na pożyczenie. Jednak jak nie wyrazi zgody to należy to uszanować i nie robić cyrków w stylu: "O ty cholero, ja ci teraz pokażę" i kradniemy zdjęcia razem z treścią wpisu i podpisujemy jako własne. Jak wiadomo treści nie kradniemy, nie podszywamy się pod kogoś innego i o tym każdy wie i jest to dla nas nie do pomyślenia. Jednak jeśli chodzi o grafikę, często zapominamy o tym, że to również jest jakaś treść, która jest objęta prawami autorskimi jak wszystko inne co się znajduje na danej stronie. Jeśli poszukujesz zdjęć do swojego wpisu, to omijaj grafikę Google z daleka. Wpisz w wyszukiwarkę "banki zdjęć", a pojawi ci się około 722 000 wyszukanych stron, które mniej lub bardziej z tym hasłem są powiązane. Poświęć trochę czasu, przeszukaj internet, wybierz sobie kilka najlepszych darmowych banków zdjęć (bo są też i te płatne) a oszczędzisz sobie zmartwień. Szanujmy siebie na wzajem. Ja osobiście (jeśli potrzebuje zdjęcia z internetu) korzystam ze strony Flickr. Jednak korzystając z banków zdjęć trzeba pamiętać o tym, że są one na różnych licencjach.

CC 0 - Wykorzystywanie zdjęć na użytek własny lub komercyjny. Można je dowolnie modyfikować i nie posiada konieczności podawania autora zdjęcia.
CC-NC - Wszystko to co napisane powyżej, oprócz wykorzystywania zdjęć w celu komercyjnym.
CC-BY - Ze zdjęć z taką licencją można korzystać na prawie podobnej zasadzie jak te wypisane powyżej, jednak w tym wypadku musimy dopisać kto jest autorem zdjęcia. Ta licencja obejmuje szczególnie zdjęcia na blogach.

Na Flickr, często trafiam na zdjęcia z licencją CC-BY, także jak komuś nie pasuje podawania autora zdjęcia to fajną stroną z licencją CC 0 jest Magdeleine.
Czytaj dalej »

List szczęśliwego człowieka do...chorego pesymisty

16 maja 2015


Drogi Chory pesymisto

Wiem, że powiesz "nie ma się z czego cieszyć". Wiem, że uważasz "szczęście jest dla tych co śpią na pieniądzach", ale wiesz co ci powiem? Ja jestem szczęśliwa mimo tego, że nie śpię nie pieniądzach, nie mam willi z basenem ani drogiego samochodu. Nawet prawa jazdy nie mam. Jestem osobą, która uważa, że pieniądze szczęścia nie dają one tylko mogą nam pomóc przy spełnianiu naszych kosztownych marzeń, ale przecież są też takie marzenia, których nie kupi się za pieniądze. Jestem szczęśliwa i nie mów mi, że to szczęście jest jak dotykanie czegoś przez szybę. Mam powody do szczęścia, po mimo tego, że mam również problemy jak ty czy inna jeszcze osoba. Małe, większe - zawsze coś. Potrafię żyć chwilą i cieszyć się z tego co los mi daje na talerzu. Umiem brać garściami to co dobre i odrzucać to co jest złe. Myślisz, że jestem wtedy zawiedziona i mam pretensje do całego świata, że poszło coś nie tak? Nie, tak po prostu musiało być. Nikt nie ma różowego życia, można się tylko nauczyć wychwytywać to co będzie nam odpowiadać i co będzie nam dawać szczęście. Narzekasz, że coś ci nie wyszło, ale po co? Nie lepiej spróbować jeszcze raz? Dać sobie szansę na to aby coś naprawić? Nikt nie powiedział, że szczęście zdobywa się na pstryknięcie palca. Nie wierzysz? 3 lata nad tym pracowałam, aby móc powiedzieć z dumą "Tak jestem szczęśliwym człowiekiem!". Nie powiem ci jaka jest na to recepta, każdy rozumie szczęście inaczej, ale proszę nie przykrywaj kurzem mojego szczęścia i nie staraj się go we mnie schować do najgłębszej szuflady z napisem "tutaj już nie zaglądamy". Nie patrzę w przeszłość tylko w przyszłość. Jeśli lubisz wracać do tego co było, to proszę bardzo, ale potem nie mów, że świat jest zły, że ludzie są źli. Wiesz, jestem osobą, która nie tylko jest szczęśliwa z życia, ale lubi również ludzi. Ludzie są w porządku, jednak niektóre osoby są bardzo syntetyczne tak jak ty co zaszczepiasz w każdym swój pesymizm przy każdej możliwej okazji i wmawiasz, że taka jest filozofia życia i nikt nie ma prawa być szczęśliwy. To czemu ja i pewnie parę innych osób jesteśmy szczęśliwi? Myślisz, że razem wciągamy coś na boku? Może to właśnie z tobą jest coś nie tak. Mówisz o szczęściu jakby było jakąś chorobą, może i tak jest, bo trzyma się mnie ono od 2 lat, ale wcale nie chce żeby ta "choroba" mnie opuszczała. Myślę, że ty też byś chciał złapać takiego bakcyla, ale jesteś zbyt dumny na to aby nagle zmienić swoje nastawienie, bo przecież trzeba podtrzymywać swój chory pesymizm. Nie uważam, że bycie pesymistą jest złe, ale ty co działasz na szkodę innych i sprawiasz, że każda radosna chwila staje się żałobą nie wiadomo z jakiego powodu, jesteś egoistą. Tkwij sobie w tym swoim chorym pesymizmie ile tylko chcesz, ale daj jednocześnie cieszyć się z życia innym. Wyśmiewasz mnie kiedy mówię ci prosto w twarz, że jestem szczęśliwa, a ty? Czym możesz się pochwalić? Może oprócz twojego pesymizmu i egoizmu jest jeszcze coś? Zazdrość. Z zazdrości chcesz skompromitować nie tylko mnie, ale wszystkie inne osoby, które mają szczęśliwe życie, które wcale nie opiera się na twoim wyidealizowanym światopoglądzie, że do szczęścia potrzeba milionów. Nie chcesz w to wierzyć - rozumiem, strach by wziął nad tobą górę, a twoje idee? Co wtedy z twoimi ideami? Upadną. Będzie ci wstyd się przyznać, że jednak racji nie miałeś, a to wszystko dlatego, bo przed oczami masz mgłę, która uniemożliwia ci patrzeć dalej, poszerzać swoje horyzonty i w efekcie doprowadzić do szczęścia. Nie zatruwaj innym życia, w zupełności wystarczy to, że zatruwasz swoje. Daj być szczęśliwym mnie i innym.

Z poważaniem
Szczęśliwy człowiek
Czytaj dalej »

Wyróżnienie podtytułu we wpisie

14 maja 2015


Czasem zdarza się tak, że nasz wpis musimy podzielić na parę części. Składa się on wtedy z podtytułów, które zazwyczaj wyróżniamy za pomocą wyśrodkowania, pogrubienia i nadania koloru w edytorze tekstu. Jednak można to zrobić w całkiem inny sposób, który nada naszym podtytułom atrakcyjnego wyglądu. Do tego będzie nam potrzebny CSS i kod HTML, który będziemy wstawiać we wpisie, ale na początek zobrazuje wam o co mi chodzi, bo obawiam się, że nie każdy może zrozumieć. Jest jedna wada - trzeba za każdym razem nasz podtytuł wstawiać ręcznie.





1. Pierwsze co musimy zrobić to przejść do posty - edytuj - HTML, a tam zaczyna się już nasza zabawa.



2. Jeśli mamy już napisany tekst. to teraz wybieramy sobie miejsce na nasz podtytuł i wklejamy następujący kod:

<div class="podtytul">
<div style="text-align: center;">
<span class="podtytul2">TUTAJ WPISZ SWÓJ PODTYTUŁ</span>
</div>
</div>
<br/>

podtytul - to jest nasz selektor tzw, ogólny, możecie sobie go zmienić. Jak ktoś woli mieć tu napisane rozowekwiatki to proszę bardzo, macie okazje na tworzenie swojego selektoru :)
podtytuł2 - dotyczy tylko tekstu jaki umieścimy w podtytule

Teraz to będzie się prezentować mniej więcej tak:


Zapisujemy i na tym kończymy zabawę w edytorze tekstu.
Jakby ktoś się zastanawiał co to jest <br/> to jest nic innego jak enter. Tak się ją oznacza w HTML. Natomiast </div> no to są zamknięcia naszej klasy i stylu.

3. Przechodzimy do szablon - dostosuj - zaawansowane - dodaj arkusz CSS



4. Tworzymy styl dla naszego podtytułu. Pamiętajmy co wpisaliśmy w <div class="...">  oraz <span class="..."> ponieważ to będą nasze selektory. U mnie to wygląda tak .podtytul oraz .podtytul2 Kiedy już mamy nasz selektor to dopisujemy style, ja wybrałam sobie różowe tło, marginesy wewnętrzne, biały tekst i wielkość czcionki. Cały kod prezentuje się tak:

.podtytul {background: #ffb4a3; padding: 10px; color: #fff; font-size: 14px;}
.podtytul2 {bakground: #ffb4a3;}

Efekt:


Na koniec przygotowałam dla was 4 gotowce oto one:

.tutaj wasz selektor {padding: 10px; text-align:center;border-left:13px solid #da3f7d;border-right:13px solid #da3f7d;background:#eee; text-transform:uppercase;}
.tutaj wasz selektor 2{background: #eee;}

Efekt:


.tutaj wasz selektor  {padding: 10px; text-align:center;border-style: double; border-color: #ffd966 ; background:#fff; text-transform:uppercase;}
.tutaj wasz selektor 2{background: #fff;}

Efekt:


.tutaj wasz selektor {background: #e06666; padding: 10px; border-radius: 15px;}
.tutaj wasz selektor 2 {background: #e06666; color: #fff; font-size: 14px;}

Efekt


.tutaj wasz selektor {background: #ccc; padding: 10px; border-radius: 15%; box-shadow: 0px 2px 7px #444}
.tutaj wasz selektor 2 {background: #ccc; color: #666; font-size: 14px;}

Efekt:



Wszystko co jest w kodach pogrubione jest wartościami zmiennymi.

Na koniec chciałabym podziękować wszystkim co głosowali na mnie w konkursie. Wygrałam, a moja siostra już nie może się doczekać swojego zestawu książek. Oprócz tego moja praca będzie wystawiona na Targach Książki w Warszawie - radość jest wielka! :)
Czytaj dalej »