MałgoLINKI - podsumowanie sierpnia

31 sierpnia 2015


Mamy ostatni dzień sierpnia, a to oznacza, że czas na co miesięczne podsumowanie. Jestem naprawdę szczęśliwa, że wakacje się kończą. Co u mnie?  Wrzesień będzie dla mnie ważnym miesiącem, bo zaczną się przygotowania do studiów, a tego się najbardziej obawiam, po mimo odbytych kursów. Jeszcze jedno zadanie przede mną - uzupełnienie portfolio. Z grafiką sobie poradziłam, a ze zdjęciami nadal mam problem, bo nie wiem jakie wybrać i jak je obrobić aby nie przesadzić. Wiecie, że na grafice jest taki przedmiot jak fotografia cyfrowa? Ja nie wiedziałam, a z fotografią to się troszkę nie lubimy. Tak po za tym mam w planach wybrać sobie drugi kierunek - aranżacje wnętrz. Zobaczymy co z tego wyjdzie i co najważniejsze - nie wiem czy dam radę, ale bardzo mi się marzy ten drugi kierunek. To tyle z tego co u mnie. Przejdźmy do dalszej części podsumowania.

Najciekawszy artykuł/wpis miesiąca

Moim największym faworytem w tym miesiącu był wpis na blogu Dola - co mi w tuszy gra i jej metamorfoza roweru. Efekt - powalający, a ja do tej pory nie mogę uwierzyć, że takie cudo można zrobić samemu.

Blog miesiąca

Pamiętacie jak w pierwszym miesiącu MałgoLINKÓW w najciekawszych artykułach/wpisach znalazł się blog Cały Ja? Od razu stał się moim faworytem. Nie mogłam go umieścić w blogach miesiąca, bo jeszcze tak dobrze się z tym blogiem nie poznałam. Nadrobiłam to i moje zauroczenie nie minęło. Blog jest naprawdę fantastyczny. Teksty są napisane w taki sposób, że aż ciężko się od nich oderwać. Nic dodać, nic ująć.

Grafika miesiąca

Obrazki, które pokazują na czym naprawdę polega miłość na co dzień, zauroczyły mnie w swej prostocie. Przeglądałam je po parę razy, bo nie potrafiłam oderwać wzroku. Bardzo podoba mi się dobór kolorów, postacie - po prostu wszystko. Bez wątpienie, mają coś w sobie.

Zdjęcie miesiąca

Zdjęcia koni fryzyjskich autorstwa Gosi Mąkosy, zawsze uważałam za magiczne. Konie fryzyjskie bez wątpienie tworzą bajkowy klimat na filmach, ale i na zdjęciach. To zdjęcie zawładnęło moim sercem.

Mój instagram w sierpniu

Trochę zaniedbałam swojego instagrama w sierpniu. Dodałam 15 zdjęć, w tym 5 to projekty - tapety oraz szablon, które zostały udostępnione do pobrania. Znowu możecie zobaczyć moją królicę, moją miłość do koktajli i owoców. Zdjęcie z Magicznych Ogrodów i nawet połówek się załapał na instagrama.


Mój blog w sierpniu

W sierpniu zostało opublikowanych 14 wpisów (razem z tym)
Najczęściej komentowanym wpisem był: 3 sposoby na zniechęcenie potencjalnych czytelników.
Najpopularniejszy wpis: Jak wstawić loader (animacja ładowania strony)
Statystyka bloga z sierpnia prezentuje się tak:


Czytaj dalej »

Plany lekcji do pobrania za darmo

29 sierpnia 2015


Wielkimi krokami zbliża się rok szkolny. Dla uczniów jest to czas kupowania książek, zeszytów, mazaków i czego jeszcze dusza zapragnie. Razem ze mną mieszka jeden uczeń - moja siostra, która w tym roku idzie do 4 klasy podstawowej. Wiadomo, że oprócz takich oczywistych rzeczy jak książki potrzebny jest również plan lekcji. Każdego roku, pod koniec wakacji robię kilka projektów planów lekcji dla mojej siostry, dlatego postanowiłam, że również i Wam udostępnię te grafiki całkowicie za darmo. Plany lekcji są gotowe do druku i możecie je pobierać o każdej porze dnia i nocy.



Tekst alternatywny



Tekst alternatywny



Tekst alternatywny



Tekst alternatywny



Tekst alternatywny



Tekst alternatywny

Czytaj dalej »

Witaj u alergika

26 sierpnia 2015


Nie powitam Cię ciastem, ani herbatą z cukrem i cytryną. Nie znajdziesz również czekoladek ani chipsów, a o frytkach również możesz zapomnieć. Chcesz się spotkać ze mną po za domem na jakiś obiad? Dobrze, ale wiedz, że musisz przeprowadzić dokładną selekcje miejsc gdzie również i ja mogę coś zjeść. Nie będę się na Ciebie patrzeć i zapomnij o jakimkolwiek barze. Tak wiem, nawet się piwa ze mną nie napijesz - też nad tym ubolewam, szczególnie w wakacje gdzie masz ochotę od czasu do czasu wypić takie schłodzone piwko w doborowym towarzystwie. Przewracasz oczami za każdym razem jak Twoja propozycja nie jest odpowiednia dla mnie. Patrzysz się na mnie krzywko kiedy stoję przy półce z jedzeniem i przez 20 minut czytam skład różnych produktów. Potem nadchodzi czas, w którym zaczynasz mi współczuć. Nie chce Twojego współczucia. Przecież z alergią da się żyć, zobacz, trzymam się świetnie. Pytasz się mnie czy coś się zmieniło, zmieniło się wszystko.

Pierwszy tydzień

Pierwszy tydzień po tym jak dostałam leki i rozpis diety wbrew pozorom nie był taki ciężki. Szybko przystosowałam się do zaleceń lekarza, nawet (co było dość dziwne) z wielką łatwością zrezygnowałam ze słodyczy, cytrusów i czekolady. Problem był tylko z ziemniakami - uwielbiam je pod każda postacią, ale z tym też dałam radę.

Pierwszy miesiąc

Pierwszy miesiąc był ciężki, bardzo ciężki. Dowiedziałam się, że moje odczulanie będzie trwało od 3 do 5 lat. Nie wiedziałam jak wygląda odczulanie i myślałam, że jak raz pójdę na odczulanie to wystarczy. Biorąc pod uwagę to, że moja alergia objawia się dość mocno, to prawdopodobnie odczulanie będzie trwało 5 lat. Załamanie, ale po cichu liczyłam na to, że zmieszczę się w czasie 3 lat. Zaczęły pojawiać się problemy z siłą woli. Słodycze i cytrusy zaczęły kusić, jednak powstrzymywałam się po przypomnieniu sobie jak okropny ból brzucha by mi towarzyszył po zjedzeniu jednego albo drugiego.

Drugi miesiąc (obecnie)

Zgubiłam parę kilogramów. Zresztą po pierwszym tygodniu zrzuciłam 3 kg. Nie czuje żadnej pokusy. Polubiłam wodę mineralną, co przez pierwszy tydzień było męczarnią. Już wiem jakie produkty mogę, a które nie. Nie spędzam 20 minut czytając skład poszczególnych produktów. Nie widuje na mojej twarzy alergicznego atopowego zapalenia skóry, więc wiadomo, że leki działają. Obecnie, boje się odczulania. Słyszałam, że życie z alergikiem odbija się na reszcie rodziny, z ciekawości zapytałam się o to moją rodzicielkę i o dziwo potwierdziła. Zaczęłam mieć świadomość tego, że alergia nie jest tylko moja, ale również i członków rodziny.

Jaki mam typ alergii? Alergia krzyżowa z pyłkami brzozy, bylicy i sierścią kota.

Co to jest alergia krzyżowa? Typ alergii, wywołany przez alergeny dwóch grup. Alergia krzyżowa ma najczęściej postać alergii pokarmowej, jednak jeśli jest to wywoływane po przez pyłki da się odczulić (jeśli posiadamy "czystą" alergię pokarmową nie można się odczulić, jedynie możemy wyeliminować produkty, których nie możemy jeść i przyjmować leki). Po prostu, układ odpornościowy reaguje na dwa alergeny.

Czego nie mogę jeść? Cytrusów, owoców pestkowych, warzyw bulwiastych, warzyw strączkowych, cukrów, konserwantów, czekolady, wieprzowiny, żadnych przypraw (mogę tylko sól i zioła). W efekcie napoje takie jak soki, cola i inne tego typu odpadają. Zostaje tylko woda do picia. No chyba, że naturalny sok, który własnoręcznie wyciskałam - oczywiście bez cukru czy słodzików.

Spokojnie. Nie jestem całkowicie pozbawiona słodkości. Owoce, zawierają cukry, całkiem sporo cukrów. Są nawet specjalne ciastka dla alergików, które są bez cukru, a słodkawy smak zastępuje się cukrami naturalnymi. Takie ciastka można kupić od 3 zł (za dwa ciastka) do 15 zł (najdroższe jakie widziałam, jeśli chodzi o słodkości dla alergików). Dla przykładu, za 7 orkiszowych ciastek płacę 5,50 zł.

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że tak bardzo rozpowszechniamy zdrową żywność, a działów oraz sklepów z taką żywnością jest strasznie mało. Jak już jednak znajdziemy taki dział/sklep okazuje się, że nie ma tam za wiele produktów. Zostają sklepy internetowe, jednak zamawianie jednego produktu mija się z celem.

Życie alergika nie różni się niczym od tego, który wiedzie osoba bez alergii. Po prostu trzeba tylko trochę bardziej patrzeć na to co się je, przyjmować leki i chodzić na odczulanie. Odkąd dowiedziałam się, że mam alergię krzyżową i dowiedziały się tego osoby z mojego otoczenie, dostałam tyle współczucia jak nigdy, a przecież to nie jest śmiertelna choroba. Szczerze mówiąc takie współczucie bardziej denerwuje niż pomaga. Masz w swoim otoczeniu alergika? Nie współczuj mu. Uwierz mi to tylko pogarsza sprawę. Chcesz go wesprzeć? Okaż mu swoją wyrozumiałość, wytrwałość, wszystko byle nie współczucie.

Witaj u alergika.
Czytaj dalej »

3 sposoby na zniechęcenie potencjalnych czytelników

24 sierpnia 2015


Każdy kto prowadzi bloga chce, aby jego internetowe "dziecko" było dostrzegane i odbierane jak najlepiej. Bez dwóch zdań pomaga nam w tym promocja naszej strony na różnych grupach na facebooku, portalach, gdzie mamy możliwość wrzucania linków do najnowszych postów, komentarze na innych blogach. Oprócz wrzucania linków i komentowania innych blogów trzeba zadbać też o treść, no bo jak to tak promować się bez sensownej treści? W tym wszystkim trzeba jednak pamiętać o tym, że możemy popełnić parę błędów. Uwierzcie mi, że ja sama je popełniałam na początku swojego blogowania. Może nie są to te, które przedstawię w poniższym tekście, ale równie niegodziwe. Niestety nie ma osoby nieomylnej i mogę się założyć, że każdy kto zaczynał blogować popełniał większe lub mniejsze błędy. Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że w porę się ockniesz i popracujesz nad tym, aby te błędy więcej się nie pojawiły.

Są trzy takie sposoby na to, aby zniechęcić potencjalnego czytelnik do swojego bloga. Powtarza się to nagminnie na większości grupach na facebooku dotyczących blogowania. Może to Was zaskoczy, ale nie dotyczy to tylko osób, które mają te naście lat, piszą o duperelach i na siłę chcą się wybić. Dotyczy to również innych osób, które mają wartościową treść, ale niestety zamiast zachęcać to zniechęcają do swojego bloga. Jak? Zaraz się wszystkiego dowiecie.

Gdzie mi z tymi linkami

Dodajesz wpis na grupę. Nie prosisz o linki do blogów, ale je dostajesz. Osoba wrzucająca link pod Twój post nawet nie raczy przeczytać co w tym wpisie się znajduje, tylko wkleja ten swój link z tym samym tekstem. Ty nie dostałeś od tej osoby nic, ale ona się prosi. Ten nie proszony link wygląda jak rozpaczliwe wołanie dziecka "No weź, zostaw mi jeden komentarz, no zobacz co stworzyłam, nie widziałam co Ty zrobiłaś, ale Ty możesz zobaczyć". Promowanie się w miejscu gdzie Cię o to nie proszą wcale Ci w tym nie pomaga. Serio, jedyne co uzyskasz to to, że będziesz uważany za spamera, egoistę. Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie ale takie coś mi mówi jedno: Osoba, która tak bezmyślnie wrzuca link gdzie popadnie ma gdzieś twórczość innych blogerów, ale swoją wepcha wszędzie, aby tylko została zauważona i nie szanuje Twojej pracy. Dlatego ja to olewam, blokuje wiecznych spamerów. Skoro mój wpis został zlekceważony, to ja również to lekceważę. Jedna osoba kiedyś mi odpowiedziała "Smutne". Ta sytuacja owszem, jest smutna, ale dla tego blogera co bezmyślnie podrzuca Ci link i uważa, że coś z tym działa.

Więcej spamu w tym komentarzu niż komentarza

Kiedy już ktoś wejdzie na Twojego bloga i zostawi Ci komentarz - wartościowy komentarz i nie mówię tu o nie wiadomo jakich wywodach. Zwykły, ale szczery komentarz, który brzmi "Dobra robota", jedno słowo podtrzymujące autora w przekonaniu, że to co robi nie jest złe, powoduje, że robi się ciepło na sercu. Nawet chcesz wejść na bloga takiej osoby i po prostu zobaczyć jego twórczość, skomentować. Niestety nie ma tak kolorowo. Jedna osoba wejdzie, zostawi szczery komentarz, ale druga napisze: "Świetny post, zapraszam do mnie jakisblog.blogspot.com i do poklikania w banerki" albo "Super! Poklikasz mi w banerki i zaobserwujesz? Będę bardzo wdzięczna. Będzie mi miło jak również skomentujesz". To jest syndrom tzw. sępa. W wolnym tłumaczeniu: "Skomentowałam u Ciebie, ale nie licz, że to było bezinteresowne, ja liczę na zyski, dwukrotne zyski". Czegoś takiego się nie publikuje - wiecie, wstyd dla autora bloga (Tak, to jest właśnie ten błąd, który popełniałam na początku mojego blogowania, publikowałam wszystko, a potem nie mogłam się tego pozbyć), po za tym, jeśli kolejny "sęp" zobaczy u Ciebie taki komentarz, to również bezkarnie zostawi po sobie ślad, który powstał za pomocą kopiuj-wklej, a wtedy masz pełno spamu w komentarzach. Nie zostawia się takich komentarzy. Blogi to nie słupy ogłoszeniowe. Żaden szanujący się autor bloga nie zaakceptuje takiego komentarza i go usunie. Nawet nie zajrzy na Twojego bloga, więc nie myśli, że coś tym zdziałasz.

Akt desperacji

To chyba moje ulubione. Siedzisz sobie na facebooku, a tu ikonka z wiadomością świeci się na biało - czerwono i informuje radośnie o nowej wiadomości. Otwieram, a tam co? Świeży, jeszcze ciepły spam i cały wywód na temat tego co mam zrobić, gdzie kliknąć i na koniec oczywiście link do bloga. Tak, to jest ten moment kiedy mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok, ale nie zrobię tego, bo dwie Gośki w jednym miejscu to zdecydowanie za dużo, jeszcze doszło by do tragedii. Niestety, nie ogranicza się to tylko do facebooka, a do wiadomości e-mail również. Naprawdę ktoś myśli, że takim czymś przykuje czyjąś uwagę? W czyichś oczach wychodzi się w takim wypadku na natręta, na zdesperowanego blogera, który na siłę próbuje się pokazać, bo już nie ma pomysłu na to jak się promować. Nie zyskasz tym niczyjej uwagi, no chyba, że innych blogerowych desperatów.

To są najczęściej popełniane błędy, które działają mi na zęby, a osoby, które tak robią łudzą się, że rzeczywiście to działa. Nie działa. Wartościowego czytelnika w taki sposób nie pozyskasz, a odstraszysz. Za to możesz być w 100% pewien, że czytelnikami zostaną osoby, które tak samo postępują i jedyne co będą chcieli od Ciebie uzyskać to komentarze i kliki. Nie będę czekać na Twój wpis, aby dowiedzieć się czegokolwiek z niego. Oni będą czekali na Twój wpis tylko po to, aby napisać "Super! Zapraszam do mnie, po komentuj, zaobserwuj etc.".

Na tym blogu jest system komentarzy Disqus. Nie masz konta na Disqus? Użej opcji "Wolę pisać jako gość" po kliknięciu pola "Dołącz do dyskusji" lub zaloguj się po przez facebooka, google+ oraz twittera.
Czytaj dalej »

Retusz twarzy w Photoscape

22 sierpnia 2015


W ostatnim wpisie dotyczącym PhotoScape wspomniałam Wam, że odkurzam stare tematy, które kiedyś poruszałam z dziewczynami po przez maile. Jeden z nich dotyczył retuszu twarzy, ponieważ dziewczyny nie posiadały Photoshopa, a z GIMPem miały problem, więc pozostawał tylko PhotoScape, który jest łatwy w obsłudze, przejrzysty i wszystko co trzeba możemy uzyskać po przez jedno kliknięcie.

Większość z nas myśli, że w takim prostym programie do obróbki zdjęć retusz jest niemożliwy, ale nic bardziej mylnego! Jest możliwy, może nie uzyskamy efektu wow jak przy użyciu Photoshopa czy GIMPa, ale efekt tak czy inaczej jest zadowalający, jeśli chodzi o prosty retusz jak np. wygładzenie skóry, pozbycie się niedoskonałości.

1. Usuwanie niedoskonałości. Otwieramy Photoscape - wybieramy edytor - wybieramy zdjęcie do retuszu - przechodzimy do Tools i w tej zakładce wybieramy opcje Clone Stamp. Pod Tools mamy możliwe do wyboru wielkości naszego stempla.


2. Po najechaniu na zdjęcie widzimy plusik w kółeczku. Klikamy nim obok "czystej" skóry koło naszej niedoskonałości i klikamy na naszą skazę, którą chcemy usunąć.


2a. Możemy sobie pomóc używając lupek pod zdjęciem.


2b. Przesuwając kwadracik zaznaczony poniżej, zmieniamy nasz widok pod lupą.


3. Wybieramy teraz opcje pieprzyk i rozjaśniamy wszystkie widoczne pieprzyki.


4. Wybieramy teraz effect brush, a następnie inteligentne rozmycie (wygładzanie skóry). Wybieramy rozmiar naszego pędzla i "malujemy" po naszej twarzy.



5. Znowu wybieramy effect brush, a następnie przyciemnij. Wybieramy rozmiar naszego pędzla i przyciemniamy nasze rzęsy.



6. Wybieramy effect brush, a następnie pogłęb, wybieramy rozmiar naszego pędzla i poprawiamy kolor naszych ust.



7. Zapisujemy nasze zdjęcie. Efekt końcowy:


Czytaj dalej »

Wysuwane ikonki społecznościowe

19 sierpnia 2015


Kolejna instrukcja z cyklu "najczęściej szukane instrukcje na bloga". W ostatnim czasie dostaje dużo pytań na temat tego jak wykonać dany element na bloga. Pierwsze miejsce (zresztą do tej pory) zajmują maile z pytaniem jak zrobić wielokolorowe menu jak na blogu My Pink Plum, a co zajmuje drugie miejsce? Maile z pytaniem jak zrobić wysuwane ikonki społecznościowe jak na blogu My pastel garden. Nie jest to nic trudnego, więc podjęłam się wykonania tej instrukcji i mam nadzieje, że sobie z tym poradzicie.

1. Przechodzimy do układ - dodaj gadżet - HTML/JavaScript



2. W gadżecie HTML/JavaScript wklejamy kod, który musimy uzupełnić według własnych potrzeb i klikamy zapisz.


<div class='widget HTML' id='IKONKI'>
<h2 class='title'></h2>
<div class='widget-content'>
<center><a href="#/"><img alt="TEKST ALTERNATYWNY" class="centered" src="LINK DO PIERWSZEGO OBRAZKA"/></a><br />
<a href="LINK"><img alt="TEKST ALTERNATYWNY" class="centered" src="LINK DO IKONKI" / /></a><br/>
<a href="LINK"><img alt="TEKST ALTERNATYWNY" class="centered" src="LINK DO IKONKI" / /></a><br />
<a href="LINK"><img alt="TEKST ALTERNATYWNY" class="centered" src="LINK DO IKONKI" / /></a><br />
<a href="LINK"><img alt="TEKST ALTERNATYWNY" class="centered" src="LINK DO IKONKI" / /></a><center></center></center>
</div></div>

Tekst alternatywny - tutaj możemy wpisać nazwę dla danej ikonki, w razie jakby nam obrazek zniknął, pojawi się tekst, który wpisaliśmy.
Link do pierwszego obrazka - to co ma się pojawiać jako pierwsze np. Zaobserwuj mnie, tutaj mnie znajdziesz etc.
Link - link do strony, na którą ma nas odsyłać po kliknięciu.
Link do ikonki - tutaj wklejamy link do naszej ikonki. Żeby uzyskać taki link musimy wrzucić nasz obrazek na serwis hostingujący np. tinypic.

3. Teraz przechodzimy do szablon - dostosuj - zaawansowane - dodaj arkusz CSS i wklejamy kod CSS podany poniżej.




#IKONKI .widget-content {
height: 35px;
overflow: hidden;
transition: height .8s ease;
-webkit-transition: height .7s ease;
-moz-transition: height .7s ease;
-o-transition: height .7s ease;
-ms-transition: height .7s ease;
}
#IKONKI:hover .widget-content {
height: 180px;
}
#IKONKI { padding: 1px 4px 3px 2px ;}

Schowanie ikonek
Długość pola ikonek po rozwinięciu 

4. Efekt końcowy:




Ps. Jak możecie zauważyć, na moim blogu zawitał system komentarzy Disqus. Jest on pod wieloma względami lepszy od bloggerowego systemu komentarzy, ale o tym kiedy indziej. Teraz zajmiemy się czymś innym, a mianowicie jak komentować w Disqusie jeśli nie mamy konta. Disqus jest bardzo popularny, ale nadal potrafi stwarzać problem, dlatego mała instrukcja dla osób, które nie wiedzą jak skomentować w Disqusie i nie mają konta.




Czytaj dalej »

Jak wstawić loader w bloggerze

15 sierpnia 2015


Szykowałam dla Was całkiem inną instrukcje, ale mam tak dużo maili i wiadomości na facebooku w sprawie tego serduszka, które pokazuje się przy ładowaniu strony, że postanowiłam zrobić instrukcje dotyczącą tej animacji. Nie jest to nic trudnego, ale będziemy pracować w HTMLu. Wiem, że dużo osób nie lubi grzebania w kodzie, ale postaram się to wszystko tak wytłumaczyć, aby nie stanowiło problemów.

ZRÓB KOPIĘ ZAPASOWĄ SZABLONU! 

1. Przechodzimy szablon - edytuj kod HTML


2. Klikamy kursorem w dowolne miejsce w kodzie i wybieramy ctrl + f (Mac - cmd + f)


3. W okienku wyszukiwania wpisujemy </body> i klikamy enter.


4. Tuż NAD </body> wklejamy kod:


<!-- jQuery Plugin -->
<script type="text/javascript" src="http://ajax.googleapis.com/ajax/libs/jquery/1.6/jquery.min.js"></script>

5. Tuż POD </body> wklej kod: 


<!-- Preloader -->
<script type="text/javascript">
//<![CDATA[
$(window).load(function() { // makes sure the whole site is loaded
$('#status').fadeOut(); // will first fade out the loading animation
$('#preloader').delay(350).fadeOut('slow'); // will fade out the white DIV that covers the website.
$('body').delay(350).css({'overflow':'visible'});
})
//]]>
</script>

6. Wyszukujemy teraz </head>  i POD nim wklejamy kod: 


<!-- Preloader -->
<div id="preloader">
<div id="status"></div>
</div>

7. Teraz wyszukujemy ]]></b:skin> i NAD wklej jeden z loaderów podanych poniżej: 



LOADER 1


/* Preloader */
#preloader {
    position:fixed;
    top:0;
    left:0;
    right:0;
    bottom:0;
    background-color:#fff;
    z-index:99999;
}
#status {
    width:200px;
    height:200px;
    position:absolute;
    left:50%;
    top:50%;
    background-image:url(http://i1291.photobucket.com/albums/b555/parma9/481_zpsqlciwygn.gif);
    background-repeat:no-repeat;
    background-position:center;
    margin:-100px 0 0 -100px;
}

LOADER 2



/* Preloader */
#preloader {
    position:fixed;
    top:0;
    left:0;
    right:0;
    bottom:0;
    background-color:#fff;
    z-index:99999;
}
#status {
    width:200px;
    height:200px;
    position:absolute;
    left:50%;
    top:50%;
    background-image:url(http://i1291.photobucket.com/albums/b555/parma9/30_zpsroojtwzl.gif);
    background-repeat:no-repeat;
    background-position:center;
    margin:-100px 0 0 -100px;
}

LOADER 3



/* Preloader */
#preloader {
    position:fixed;
    top:0;
    left:0;
    right:0;
    bottom:0;
    background-color:#fff;
    z-index:99999;
}
#status {
    width:200px;
    height:200px;
    position:absolute;
    left:50%;
    top:50%;
    background-image:url(http://i1291.photobucket.com/albums/b555/parma9/133_zpsvhrtutyx.gif);
    background-repeat:no-repeat;
    background-position:center;
    margin:-100px 0 0 -100px;
}

LOADER 4



/* Preloader */
#preloader {
    position:fixed;
    top:0;
    left:0;
    right:0;
    bottom:0;
    background-color:#fff;
    z-index:99999;
}
#status {
    width:200px;
    height:200px;
    position:absolute;
    left:50%;
    top:50%;
    background-image:url(http://i1291.photobucket.com/albums/b555/parma9/134_zpseesb4zcf.gif);
    background-repeat:no-repeat;
    background-position:center;
    margin:-100px 0 0 -100px;
}

LOADER 5



/* Preloader */
#preloader {
    position:fixed;
    top:0;
    left:0;
    right:0;
    bottom:0;
    background-color:#fff;
    z-index:99999;
}
#status {
    width:200px;
    height:200px;
    position:absolute;
    left:50%;
    top:50%;
    background-image:url(http://i1291.photobucket.com/albums/b555/parma9/143_zpssgto7uft.gif);
    background-repeat:no-repeat;
    background-position:center;
    margin:-100px 0 0 -100px;
}

LOADER 6



/* Preloader */
#preloader {
    position:fixed;
    top:0;
    left:0;
    right:0;
    bottom:0;
    background-color:#fff;
    z-index:99999;
}
#status {
    width:200px;
    height:200px;
    position:absolute;
    left:50%;
    top:50%;
    background-image:url(http://i1291.photobucket.com/albums/b555/parma9/369_zps6u1ufg54.gif);
    background-repeat:no-repeat;
    background-position:center;
    margin:-100px 0 0 -100px;
}

LOADER 7



/* Preloader */
#preloader {
    position:fixed;
    top:0;
    left:0;
    right:0;
    bottom:0;
    background-color:#fff;
    z-index:99999;
}
#status {
    width:200px;
    height:200px;
    position:absolute;
    left:50%;
    top:50%;
    background-image:url(http://i1291.photobucket.com/albums/b555/parma9/477_zpsqsh9ukjn.gif);
    background-repeat:no-repeat;
    background-position:center;
    margin:-100px 0 0 -100px;
}

LOADER 8


/* Preloader */
#preloader {
    position:fixed;
    top:0;
    left:0;
    right:0;
    bottom:0;
    background-color:#fff;
    z-index:99999;
}
#status {
    width:200px;
    height:200px;
    position:absolute;
    left:50%;
    top:50%;
    background-image:url(http://i1291.photobucket.com/albums/b555/parma9/728_zpswnuib1wg.gif);
    background-repeat:no-repeat;
    background-position:center;
    margin:-100px 0 0 -100px;
}
Czytaj dalej »