Projekt strony internetowej - do kogo się z tym zgłosić?

29.07.2016

Na początek trzeba ustalić jedną ważną rzecz - web developer i web designer, to są dwie rożne osoby i obie są tak samo potrzebne przy tworzeniu stron internetowych. Zdarza się, że jedna osoba jest web developer i web designer. To tyle słowem wstępu, ale co dalej? Czym jedno różni się od drugiego? Odpowiedzi na te pytania otrzymacie w tym wpisie.

Chcąc nie chcąc musimy się pogodzić z faktem, że każda strona czy blog jest złożona z części projektowej i tej z kodem. Mówiąc, że zamawiamy projekt strony, dostaniemy sam podgląd tego jak dana strona będzie się prezentować - bez kodu. Pewnie w waszych głowach rodzi się pytanie, ale jak to? No właśnie tak, dlatego, że przed zakodowaniem strony, potrzebny jest projekt, a do tego musimy zatrudnić web designera.

Web designer

Web designer zajmuje się projektem strony internetowej/bloga, w programach graficznych (najczęściej w Photoshopie, ale są tacy co robią w Illustratorze lub Corelu). Jego zadaniem jest utworzenie wizualizacji Twoich pomysłów. To dzięki web designerowi strona uzyskuje swój wygląd, to on odpowiada za układ kolumn, stron/menu, grafik, za dobór kolorów oraz fontów. Bez niego strony internetowe czy blogi nie miałby swojego wyglądu.

Wspomniałam już, że strona/blog składa się z dwóch części, a druga część to kod. Pewnie już wiecie o kim będzie teraz.


Web developer 

To do niego web designer wysyła swoje projekty, aby on mógł wdrążyć go w życie (osobiście uważam, że o wiele lepiej jest jak zajmuje się jednym i drugim jedna i ta sama osoba, ale wiadomo, że nie zawsze tak jest). To on odpowiada za CSSa, HTMLa, różne skrypty typu jQuery, PHP, JavaScript, Java etc. Dzięki niemu strona jest odpowiednio zakodowana do danej platformy, każdy problem jest rozwiązywany właśnie przez web developer. Oprócz tego, jego zadaniem jest, aby nasza strona była przyjazna SEO.

Web designer oraz web developer są tak samo potrzebni przy projekcie stron internetowych czy blogów. Musimy zgłosić się zawsze do jednej i drugiej osoby (no chyba, że zarówno projektem oraz kodowaniem zajmuje się jedna i ta sama osoba, to problem z poszukiwaniem web designera lub web developera mamy z głowy).

Zauważyłam, że niektórzy ludzie nie patrzą na to kogo wybierają i zlecają projekt web designerowi, a później są oburzeni, że dostają sam podgląd, a nie w pełni działającą stronę. Podejrzewam, że jest to z niewiedzy, dla przeciętnego Kowalskiego (kolokwialnie mówiąc), wygląda to mniej więcej tak: "Grafik, to grafik, na ch*j drążyć temat". Sytuacja jest tak sama jeśli wybiorą web developera, który upomni się o projekt "Jaki projekt? Przecież to pan/pani się tym zajmuje". No niestety nie zawsze.

Jeszcze jedna informacja na koniec, dla tych osób, które oferują robienie szablonów za darmo, a w rubryce "o mnie" mają napisane "interesuje się grafiką komputerową" i myślą, że dotyczy to kodowania. Przykład przeczytanego ostatnio tekstu w takiej rubryce: "Oferuje robienie szablonów za darmo, mam w tym spore doświadczenie, bo od roku interesuje się grafiką komputerową".
Tutaj mogę zburzyć Wam światopogląd, ale grafika komputerowa nie ma nic wspólnego z kodowaniem. Grafika komputerowa to właśnie projekt stron czyli web designer :)

Myślę, że jakbyście na zajęciach z grafiki komputerowej upomnieli się o kodowanie to mogę Wam zagwarantować wyśmianie Was przez wykładowcę (tak, tak już jeden taki mądry był u mnie na zajęciach. Kolega strasznie się oburzył, że nie ma kodów i wyszedł z zajęć, po słowach wykładowcy).
Czytaj dalej »

Szablon na Bloggera - Elegance do pobrania za darmo

15.07.2016


Szablon Elegance to darmowy szablon na Bloggera. Jest utrzymany w kolorystyce złota i granatu. Bez problemu dostosujesz go do swoim potrzeb po przez zmianę koloru, a nawet fontów. Do szablonu dodana jest instrukcja instalacji - znajdziesz tam wszystko co potrzebne, co, gdzie i jak.

Info o szablonie

  • Szablon nie posiada automatycznie skracanych wpisów
  • Zdjęcia we wpisie oraz w gadżecie "o mnie" dopasowują się automatycznie. 
  • Menu na stronie, to standardowe strony Bloggera - dzięki temu ich edycja jest bardzo prosta.
  • Możne zmienić kolory, fonty etc.
  • Ikonki udostępniania we wpisie
  • Dodana instrukcja do szablonu 

Uwagi 


  • Szablon oraz grafiki dodawane do szablonu są tylko i wyłącznie na użytek własny. Udostępnianie szablonu osobom trzecim w postaci oryginalnej lub zmienionej jest zabronione.
  • Szablon posiada nieusuwalną stopkę z podpisem autora. Po usunięciu jej, zostaniesz automatycznie przeniesiony na stronę demo szablonu. 
  • Nie wolno modyfikować wyglądu stopki tzn. zmieniać jej koloru tak, aby nie była widoczna i podpisywać się pod szablonem jako autor 
  • W razie jakichkolwiek problemów/pytań napisz na maila blonparia@gmail.com
  • Nie proś osób trzecich o pomoc przy szablonie w razie powstania problemu - istnieje ryzyko, że dana osoba źle podejdzie do Waszego problemu, a wtedy szablon może zostać uszkodzony lub całkowicie zniknąć z bloga. Pamiętaj! Zawsze zwracaj się z prośbą o pomoc do autora szablonu 

To może Ci się przydać 







Chcesz indywidualny szablon?


Zawsze możesz zamówić szablon, jeśli te, które udostępniam do pobrania Ci nie odpowiadają. Wystarczy, że zajrzysz na stronę.
Pobierz Podgląd
Czytaj dalej »

Jak zainstalować nie standardowe fonty z Google Fonts i pobrać je na komputer

14.07.2016



Aktualizacja 14.07.2016
Pewnie niektórzy zauważyli, że Google Fonts zdobył nowy interfejs i teraz w trochę inny sposób będziemy instalować fonty. W tej aktualizacji pokażę Wam jak. Bonusowo na koniec, pokażę również, jak pobrać fonty z GF na swój komputer. 
Blogger oferuje 7 czcionek standardowych i internetowych (o ile dobrze naliczyłam) 86 w tym jedna
ma polskie znaki - Lobster. Nie raz ktoś chce mieć wyróżniającą się czcionkę w tytule wpisu - taką pisankę, ale nie zawiera ona polskich znaków, a bez tego wygląda to dość niechlujne. Niektóre czcionki szeryfowe czy bezszeryfowe również nie mają polskich znaków, a ładnie by się prezentowały na blogu (tak jak w moim przypadku Open Sans, który ładnie prezentuje się na stronie, ale bez polskich znaków wyglądało to tragicznie). Dlatego dzisiaj rozwiążemy nasz problem z brakiem polskich znaków i zainstalujemy nowe fonty z polskimi znakami na naszym blogu. Nie jest to takie trudne jakby się mogło wydawać - sama jak się za to zabierałam tak myślałam, a to jest dosłownie 2 minuty roboty.

1. Wchodzimy na stronę Google Fonts. Szukamy sobie fontu, który przykuł naszą uwagę i klikamy na jego nazwę (chcemy najpierw sprawdzić czy dany font ma polskie znaki). Znajdziemy się na stronie fontu i zjeżdżamy sobie niżej, aż pojawi nam się kategoria "Styles". Będzie tam rameczka "Type here to preview text", w którą wpisujemy "zażółć gęślą jaźń" - to zdanie zawiera wszystkie polskie znaki.




1a. Font bez polskich znaków. Po wpisaniu w okienko zdania "zażółć gęślą jaźń", font, który nie ma polskich znaków "zje" nam literki z ogonkami.

2. Przed instalacją musimy jednak wrócić na stronę główną i w bocznej kolumnie zaznaczyć "Latin Extended", aby nasze fonty po instalacji miały ogonki.



2a. Dobrą opcją w nowym interfejsie jest to, że możemy zainstalować 2,3 i więcej fontów na raz, ale najpierw pokażę to na jednym foncie. Na stronie głównej przy każdym foncie jest "+", przy wejściu w font mamy "select this font". Klikamy w to.



Jak widzicie po kliknięciu "+" lub "select this font", pojawi nam się taka rameczka na dole strony

Po rozwinięciu tej rameczki, pokaże nam się coś takiego:


W tej rameczce, mamy wszystkim znany kod, który musimy wkleić do szablonu.

2b. Dodawanie drugiego fontu. Aby dodać drugi font musimy wykonać wszystko z punktu 2. Wtedy na rameczce na dole zmieni nam się 1 na 2, 3, 4 - zależy ile tych fontów będziemy chcieli.


2c. Usunięcie fontu. Czasem się rozmyślamy i nie chcemy już instalować danego fontu, więc jak go usunąć z naszej rameczki? Każdy z fontów ma obok "-" - klikamy na niego i już wybranego fontu nie ma.


2d. Możemy przejść teraz do zakładki "customize" i w niej możemy wybrać opcje dla naszego fontu.


3. Instalacja fontu. Przechodzimy do szablon - edytuj kod HTML
3b. Klikamy kursorem w dowolne miejsce w kodzie i wybieramy Ctrl + f i wpisujemy <head> klikamy enter.
3c. Jak znaleźliśmy szukaną część kodu to NAD <head> wklejamy nasz skopiowany kod z pierwszego zdjęcia poniżej.

Musimy pamiętać, (już po wklejeniu kodu do szablonu) aby na końcu naszego kodu, za stylesheet" wstawić ukośnik /. Tak, jak na zdjęciu poniżej:


4. Zapisujemy szablon.

5. Teraz przechodzimy do projektanta szablonów - zaawansowane - dodaj arkusz CSS i wpisujemy kody na poszczególne elementy naszego bloga, wraz z nazwą czcionki.



Tytuł wpisu 

h3.post-title {font-family:  NAZWA CZCIONKI;}

Nagłówek z datą

.date-header span{font-family: NAZWA CZCIONKI;}

Nagłówki gadżetów

.sidebar .widget h2 {font-family: NAZWA CZCIONKI;}

Tekst wpisu i stopki wpisu

#Blog1 {font-family: NAZWA CZCIONKI;}

Tekst w kolumnie bocznej prawej

.column-right-inner {font-family: NAZWA CZCIONKI;}

Tekst w kolumnie bocznej lewej

.column-right-inner {font-family: NAZWA CZCIONKI;}

Pobieranie fontów na komputer


Wykonujemy wszystko z punktu 2a, a następnie klikamy strzałeczkę pobierania. Można pobrać więcej niż jeden font jednocześnie.

Czytaj dalej »

Jak edytować wygląd archiwum - styl hierarchia

12.07.2016


Pisałam już kiedyś o tym jak edytować wygląd archiwum - styl menu. Na Bloggerze oprócz stylu menu, mamy również dwa inne style jak np. hierarchia i lista. Dziś skupimy się nad edytowaniem wyglądu archiwum w stylu hierarchia. Wszystko będzie opierać się na kodach CSS, więc nie powinno sprawiać Wam to problemu. 

1. Każdy powinien mieć już swoje archiwum w układzie bloga i opcjonalnie zawsze jest ono ustawione jako hierarchia, ale jeśli mamy inaczej to przechodzimy do układ - szukamy gadżetu archiwum bloga - edytuj - hierarchia - zapisz


2. Kiedy już mamy to wszystko ustawione, przechodzimy do szablon - dostosuj - zaawansowane - dodaj arkusz CSS i wklejamy poniższy kod: 

.post-count, .post-count-link {
font-weight: 700;
font-family: Open Sans;
letter-spacing: 1px;
font-size: 14px;
color: #444;}
.archivedate {text-transform: uppercase;}
.archivedate a:link {color: #eb7c96;}
.widget .zippy {
color: #eb7c96;
text-shadow: none;
}

Analiza kodu: 

.post-count, .post-count-link {
font-weight: 700;
font-family: Open Sans;
letter-spacing: 1px;
font-size: 14px;}
.archivedate {text-transform: uppercase;}
.archivedate a:link {color: #eb7c96;}
.widget .zippy {
color: #eb7c96;
text-shadow: none;}

MIESIĄC I ROK 

Pogrubienie (można ustawić od 400 do 700 - im większa liczba tym grubsze) 
Rodzaj fontu 
Odstęp między literami 
Wielkość fontu 

MIESIĄC I TYTUŁY WPISÓW

Drukowane litery 

LINKI 

Kolor linków 

STRZAŁECZKI 

kolor strzałeczek
brak cienia

Efekt: 



Czytaj dalej »

Małe może być piękne czyli 9 metrów kwadratowych z miejscem na wszystko

09.07.2016


W październiku się przeprowadziłam. Dostałam nowy pokój. 9 metrów kwadratowych - tyle ma mój pokój. Mały kwadrat, wydawało się na pierwszy rzut oka, że mało ustawny i już miałam scenariusz tego jakie meble będę musiała kupić, aby były pojemne i zajmowały mało miejsca. Nie ukrywam, że była to dla mnie dramatyczna wizja, ponieważ bałam się, że będę musiała pożegnać swoje ukochane meble w kolorze wenge-vanilla, o które tak bardzo walczyłam - były robione parę lat temu na zamówienie do pokoju, który miał 12 metrów kwadratowych. Udało się. Zmieściłam meble, zmieściłam miejsce do spania oraz pracy, ba! Udało mi się nawet zrobić miejsce - malutki kącik - na sztalugę, farby etc.

Fakt, faktem sztaluga nie jest duża, ale na 9 metrach każdy nawet najmniejszy kąt się liczy. Jest jeszcze jeden ważny szczegół - parapety w pokoju mam bardzo wystające, więc postawienie mebli do samej ściany (przynajmniej z jednej strony) nie wchodziło w grę, a tak jak wspomniałam wcześniej - moich mebli nie chciałam się pozbywać. Już pomijając fakt, że w sklepach częściej można znaleźć meble całe jasne, a ja jestem po uszy zakochana w meblach, które są połączeniem koloru wenge i vanilla.

Remont mojego pokoju trwał bardzo długo (mówię tu o dodatkach, meblach, farbach etc.) ponieważ postanowiłam, że na wszystko zarobie sama - nikt mi nie kazał, po prostu takie miałam postanowienie i już. Gdyby nie to, że moja mama powiedziała, że kupi mi farbę i łóżko do pokoju, to pewnie jeszcze do tej pory bym nie miała wszystkiego ogarniętego.

Pokój po przeprowadzce 

Proszę się nie przestraszyć, ale pokój od razu po przeprowadzce nie był w najlepszym stanie. Pokój, wcześniej należał do małych dzieci i (o zgrozo) posiadał białe ściany, które dzięki dzieciaczkom nabrały w niektórych miejscach "artystycznych" wzorków w postaci szarych plam oraz beżowo-brudnych obwódek po naklejkach. Hitem była również lewa ściana od wejścia, która była w kolorze zielono-białym - zielone elementy zostały po szafie, która była robiona pod zabudowę.
Jestem estetką, mam naturę perfekcjonisty, więc taki widok doprowadził mnie do zawału.

Oprócz tego zostałam bez łóżka i musiałam przez jakiś czas spać na materacu. Dlaczego zostałam bez łóżka? Poprzednie łóżko było za duże do tego pokoju, a druga sprawa jest taka, że musieliśmy znaleźć idealne łóżko - takie, które będzie wygodne, małe, rozkładane (nie chciałam tapczanu, nie lubię tego typu łóżek) i jednocześnie, żeby siadło na nim więcej niż 2 osoby - poprzeczka wysoka.

Kolejną zmorą tego pokoju były drzwi. Każdy chyba wie jak wyglądają drzwi w pokoju dzieci? Jeśli nie, to w tym momencie uświadamiam - całe w naklejkach. Moją alternatywą w tym momencie było obklejenie drzwi białymi kartonami i walnąć bławatka - tak też zrobiłam.



Na tych zdjęciach wszystko wygląda marnie, o dziwo mój stary laptop wygląda jakoś w miarę.

Na pierwszym zdjęciu widać moje biurko, które dokupiłam jeszcze na starym mieszkaniu, wymieniłam duże biurko na małe (poprzedni pokój był duży, ale mało ustawny, więc małe biurko musiało być). Jeśli ktoś się zastanawia dlaczego koc jest rozłożony na krześle - podczas transportu, pękło siedzisko (plastik) i o ile dało się na nim siedzieć, tak rysa, która powstała była okropna, więc postanowiłam przykryć krzesło kocem - na szczęście, krzesło zostało szybko wymienione. Po prawej stronie widać moje tymczasowe łóżko - materac.

Na drugim i trzecim zdjęciu widać zbiór moich wszystkich, niepasujących do siebie pudełek, ale gdzieś musiałam pochować różne rzeczy. No i oczywiście widać tą słynną biało-zieloną ścianę i biurko z bliska. Cudowna ściana prawda?

Czwarte zdjęcie - moja sztaluga i komoda, która na początku była postawiona w bardzo złym miejscu, ale tak jak już wspomniałam - na początku pokój wydawał się mało ustawny.

Teraz pokażę Wam 3 ogarnięte rzeczy w tym pokoju po przeprowadzce.



Rolety, firanki oraz pojemniczki na długopisy, flamastry etc. Tak to było ogarnięte. Zdjęcia kiepskiej jakości, ale mój aparat wpadł w rozpacz razem ze mną.

Problem pojawił się również z miejscem na rzeczy typu farby, teczka, kredki, torebki (po mimo, że nie mam ich dużo), dokumenty. Wiecie w większym pokoju mieściło się więcej, ale po przeprowadzce do małego pokoju zobaczyłam ile mam niepotrzebnych rzeczy, a nie miałam o tym pojęcia. Zawsze wszystko mi było potrzebne. Nie wiem, może dlatego, że na siłę chciałam zapełnić te 12 metrów, a na 9 metrach już trzeba się liczyć z każdym centymetrem.

Moje inspiracje 

Musicie wiedzieć, że uwielbiam minimalizm, ale tylko w pewnym stopniu. W grafice - uwielbiam, jestem zakochana w biało-czarnych, bardzo prostych grafikach, choć wiem, że niestety nie można sobie na to zawsze pozwolić (uczelnia mnie tego nauczyła). We wnętrzach - już trochę mniej. Lubię mieć mało rzeczy i mieć porządek. Lubię na ścianach mieć odcienie bieli i szarości, ale niestety z pewnych powodów we wnętrzu same odcienie bieli, szarości i czerni mnie przytłaczają, więc muszę mieć jakiś żywy akcent kolorystyczny. Z tego samego powodu nie lubię jasnych mebli.

W związku z tym, że lubię mieć odcienie bieli i szarości, wymyśliłam, że na ścianach chce mieć ciepły odcień szarości, a na jednej z nich chce biało-szare, 30 centymetrowe pasy.

Ściany pokryłam farbą firmy DULUX - skandynawska prostota, a pasy malowałam farbą Śnieżka Barwy Natury - śnieżnobiały.

Nie mogłam się zdecydować czy pasy mają być w pionie czy w poziomie. Dlatego, postanowiłam się trochę wesprzeć zdjęciami, które znalazłam w internecie.



Po dokładnej analizie, zdecydowałam się na pasy poziome, więc chyba nie muszę mówić, które z powyższych zdjęć najbardziej przykuły moją uwagę?

Kolejną decyzje jaką musiałam podjąć, to to jakie chce mieć dodatki. Opcje były przeróżne od miętowych do żółtych. W końcu stanęło na tym, że chce mieć dwa kolory dodatków. Pierwszy (i najbardziej dominujący) będzie turkus/niebieski - zależy jak kto na to patrzy, a drugi, musi być taki, który ożywi niewielką ilością elementów pomieszczenie. Padło na intensywny róż.



Jak możecie się domyśleć przy wyborze dodatków, kierowałam się zdjęciem numer 1, a dokładniej kolorem poduszek.

Kolejną rzeczą jaką chciałam mieć w swoim pokoju, to ramki na zdjęcia z grafikami i zdjęciami na ścianie z pasami oraz girlandę świetlną, ale nie Cotton Balls, które są oklepane i widać je na każdym zdjęciu, ale coś innego, prostego ale również efektywnego.



Od jakiegoś czasu, bardzo podobają mi się girlandy z żarówkami w formie kuleczek lub z żarówkami większymi niż przeciętna żarówka. Ja wybrałam dokładnie taką samą girlandę jak na 2 zdjęciu, ale o tym później. 

Jeśli chodzi o ramki na ścianie, to nie inspirowałam się niczym, tylko powiesiłam tak jak chciałam. 

To tyle jeśli chodzi o inspiracje. O reszcie, napisze w dalszej części wpisu. 


Mój nowy pokój - metamorfoza 




Zacznijmy od początku (od prawej strony). Jak widzicie, komoda zmieniła swoje miejsce. Stoi pod oknem, dosunięta do ściany (mogłam sobie na to pozwolić, bo w tym wypadku, parapet w niczym nie przeszkadza). Łóżko postawiłam bliżej wejścia. Żeby meble po prawej stronie stały tak jak teraz, to powiem Wam, że któregoś dnia wstałam o 3 w nocy z olśnieniem, że można komodę postawić na jednej ścianie z łóżkiem i przecież może być dosunięte do ściany - tak, o 3 w nocy poszłam po miarkę i dokładnie wszystko wymierzyłam, tylko po to, aby o 8 rano wstać i wszystko przesunąć. 

Zacznijmy od łóżka i zdjęć, które wiszą nad nim. 


Oprócz tego, co kupiłam do pokoju, można zauważyć moje prezenty urodzinowe - poduszka konia i koń (moi znajomi, wiedząc, że marzę o swoim rumaku, po mimo wahań (tak, tak 5 powodów, dla których nie chce konia nadal aktualne), stwierdzili, że kupią mi konia...przytulankę) 

Łóżko znalazłam w Jysku. Wymiary: długość: 190cm, szerokość (po rozłożeniu) 120cm. Cena takiego łóżka to coś ok. 450zł - dokładnie niestety nie pamiętam.

Łóżko jest wykonane z eko skóry, więc żeby było przyjemniej na nim siedzieć kupiłam narzutę. 

Narzuta (Agata Meble). Wymiary: długość 200cm, szerokość 150cm. (40 zł)
Poduszki (różowe i niebieska) również kupiłam w Agata Meble (jedna poduszka 10 zł)
Koce - Agata Meble (jeden koc 20 zł) 

Na prawym zdjęciu możecie zobaczyć moją kompozycje ze zdjęć. Tak to się prezentuje na ścianie w paski. 

Ramki i zegar - Pepco (ramki małe 3 zł, ramki duże 7 zł, zegar 10 zł) 

Zegar pierwotnie był czarny, przemalowałam go sprayem dekoracyjnym Professional Champion w kolorze niebieski połysk. (Leroy Merlin 15 zł) 


Kolejnym elementem w moim pokoju jest komoda, która na swoich półkach mieści niewielką część mojej biblioteczki, zdjęcia, miejsce na torebki, dokumenty oraz różne przedmioty typu kredki, tusze, dłuta, szkicowniki. 


Pudełko, które stoi na samym dole to duże pudełko komiks, kupione w Agata Meble - 3/4 zł - nie pamiętam dokładnej ceny. 



Kolejnym elementem jest biurko. Kupione w sklepie meblowym Bodzio z serii Grześ. Jego odcień wenge jest ciut ciemniejszy od odcieniu, które mają moje meble, ale nie przeszkadza to tak bardzo. cena tego biurka to 85 zł (teraz w promocji jest za 81). 

Krzesło kupiłam na Allegro, w wyszukiwarkę wpisując "krzesło inspirowane". Cena krzesła z przesyłką (opcja kurier 24) to 120 zł. 


Jak widzicie wymieniłam kubeczki na długopisy na skrzyneczkę, którą dorwałam na promocji w Pepco. Cena tej skrzyneczki na promocji to 10 zł (bez promocji, ta skrzyneczka kosztowała 20 zł). 

Jednak, żeby nie było, że coś się zmarnowało, wykorzystałam swoje kubeczki na organizację rzeczy w szufladzie, a wysuwającą się część pod biurkiem zaadoptowałam na miejsce gdzie trzymam notesy, tablet graficzny, kalendarz oraz pokrowiec na laptopa. 


Od biurka po lewej stoi mój regał. Tutaj już się zaczął problem, ponieważ regału nie można było dosunąć do ściany, bo inaczej nie otworzyłabym witryny z książkami. Mówiłam, że każde miejsce na 9 metrach się liczy? To i w tym wypadku wykorzystałam szparę między regałem a ścianą - jest to schowek na moją teczkę, a dzięki temu, że mam długie firanki, nie rzuca się ona tak bardzo w oczy. 



Jak widzicie - mój regał ma różne półki i szafki. Całe szczęście, że są pojemne. Zacznijmy jednak od góry regału. 


Pierwsze pudełko na samej górze to można powiedzieć, że jest to antyk. Pudełko ma coś ok. 90 lat i zostało zrobione ręcznie przez kolegę mojej prababci - dostała to pudełko od niego w prezencie z pięknie wykaligrafowanymi inicjałami. Misie, które znajdują się na górze, to prezenty, a najstarszy z nich to ten szary - ma tyle lat co ja, dostałam go po urodzeniu. Koszyk z różami, to również prezent, a róże to...lizaki. 

Kolejne pudełka - obowiązkowo muszą być, żeby pochować w nich potrzebne mi rzeczy, a żeby nie walały się na wierzchu. Przechowuje w nich biżuterię, leki, rzeczy kosmetyczne typu lakiery do paznokci, kremy, gumki do włosów i obudowy na telefon. 


Pudełka kupiłam w Empiku - seria Sarapata. Dorwałam je na wyprzedaży. Ich początkowe ceny to: 

Małe (z materiałową przykrywką) - 19 zł kupione za 5 zł 
Średnie - 10 zł kupione za 3 zł 
Duże - 25 zł kupione za 10 zł 


Środkowe półki zostały zajęte przez moje myszoskoczki Leosia i Ziutka. Ramki na zdjęcia, aniołki (u nas się przyjęła jakaś taka tradycja, że na święta Bożego Narodzenia do prezentu dostajemy aniołki. Tyle jest u mnie, u mojej siostry - dwie półki ;)), Lampiony i rzeźba koni. Jak możecie zauważyć, podczas przeprowadzki mój regał trochę ucierpiał. 


Półki na samym dole są zajęte przez pudełka od laptopa i tabletu - na szczęście, półki są głębokie i tego nie widać. Na dole są dwa pudełka, które kupiłam  w Agata Meble. Były pakowane podwójnie i nazywały się komiks małe. Za dwa pudełka zapłaciłam 11 zł. Były w kolorystyce czarno-białej, ale ja niektóre elementy pomalowałam na niebiesko. 

Małe szafki po bokach zajęły moje pracę i torba na aparat oraz rolki i karimata do ćwiczeń. Pudełka są zajęte przez moje przyrządy do ćwiczeń i notesy. 

Pewnie zastanawiacie się gdzie podziałam ubrania. Wszystkie łącznie ze sprzętem jeździeckim są w słupku. 


To co mogłam powiesiłam na wieszakach, kupiłam materiałowe półki, które powiesiłam obok, a na górze położyłam spodnie, krótkie spodenki, kombinezony, dresy i legginsy. Na dole w pudełku i obok pudełka jest sprzęt jeździecki. 


Kupiłam jeszcze wieszaczki do szafy, które można powiesić na drzwiach. Na nich powiesiłam plecak, torbę plażową, a w niej schowałam małe torebki. 

Obok regału - zostało mi wolne miejsce, które wiało pustką. Postanowiłam, że zrobię z tego kącik artystyczny. 


Na ścianie powiesiłam ramę, na którą muszę przybić płótno, deskę, na której przypinam karton do malowania/rysowania, paletę oraz plastikowe pojemniki. Dwa pierwsze pojemniki to osłonki na kwiaty, trzecie pudełko to zwykłe najprostsze pudełko w serduszka. 

Wszystkie 3 kupiłam w Agata Meble. 

Osłonki (stała cena) 8 zł za jedno, ja kupiłam je za 4 zł (jedno) czyli za dwa 8 zł. 
Pudełko w serduszka - 3 zł (stała cena) 

Na końcu, kupiłam girlandę - kuleczki (taka sama girlanda jak ze zdjęcia numer 2 w inspiracjach). 


Girlandę kupiłam na Allegro. Razem z przesyłką kurierską wyszło 42 zł.

Na koniec pokażę Wam, jak prezentuje się mój pokój po rozłożeniu łóżka. Dużo miejsca nie zabiera :)

Jeśli chcecie możecie zaobserwować mnie na snapchatcie: gos_mus :) 

Jak Wam się podoba pokój? :) 
Czytaj dalej »

Szablon Summer Time do pobrania na Bloggera za darmo

07.07.2016


Szablon Summer Time to darmowy szablon na Bloggera. Jest utrzymany w letniej kolorystyce, w odcieniach różu i żółci. Bez problemu dostosujesz go do swoim potrzeb po przez zmianę koloru, a nawet fontów. Do szablonu dodana jest instrukcja instalacji - znajdziesz tam wszystko co potrzebne, co, gdzie i jak.

Info o szablonie


  • Szablon zawiera automatyczne skracanie wpisów 
  • Zdjęcia we wpisie oraz w gadżecie "o mnie" dopasowują się automatycznie. 
  • Menu na stronie, to standardowe strony Bloggera - dzięki temu ich edycja jest bardzo prosta.
  • Możne zmienić kolory, fonty etc.
  • Dodana instrukcja do szablonu 

Uwagi 


  • Szablon oraz grafiki dodawane do szablonu są tylko i wyłącznie na użytek własny. Udostępnianie szablonu osobom trzecim w postaci oryginalnej lub zmienionej jest zabronione.
  • Szablon posiada nieusuwalną stopkę z podpisem autora. Po usunięciu jej, zostaniesz automatycznie przeniesiony na stronę demo szablonu. 
  • Nie wolno modyfikować wyglądu stopki tzn. zmieniać jej koloru tak, aby nie była widoczna i podpisywać się pod szablonem jako autor 
  • W razie jakichkolwiek problemów/pytań napisz na maila blonparia@gmail.com
  • Nie proś osób trzecich o pomoc przy szablonie w razie powstania problemu - istnieje ryzyko, że dana osoba źle podejdzie do Waszego problemu, a wtedy szablon może zostać uszkodzony lub całkowicie zniknąć z bloga. Pamiętaj! Zawsze zwracaj się z prośbą o pomoc do autora szablonu 

To może Ci się przydać 




Chcesz indywidualny szablon?


Zawsze możesz zamówić szablon, jeśli te, które udostępniam do pobrania Ci nie odpowiadają. Wystarczy, że zajrzysz na stronę.
Pobierz Podgląd
Czytaj dalej »