Jak zainstalować Disqusa i importować komentarze - Blogger

25 stycznia 2016


System komentarzy Disqus, jest wszystkim znany. Jedni go uwielbiają, drudzy nie chcą na niego patrzeć. Mimo wszystko ma więcej zwolenników niż przeciwników. Świadczy to o tym, że co raz więcej osób pisze do mnie maile z pytaniem "Jak zainstalować Disqusa? Jak importować komentarze?". Odpowiadanie każdemu z osobna na te pytania mijało się z celem, bo skoro więcej osób chce znać odpowiedzi na to pytanie, to chyba warto napisać o tym wpis. Nie będę ukrywać tego, że w internecie jest sporo tego typu wpisów, ale jak komuś się ten wpis przyda to nie będę ukrywała swojego szczęścia :)

1. Oczywiście, jak nie mamy konta na Disqus, to musimy sobie je założyć.


po założeniu konta Disqus, pojawi nam się strona, na której musimy zaobserwować 3 profile, aby przejść dalej




2. Kiedy mamy już założone konto, to możemy zabrać się za dodawanie Disqusa do naszego bloga


3. Ustawienia. Cały czas jesteśmy na swoim profilu Disqus, żeby zmienić ustawienia wystarczy przejść z zakładki "Community" do "Settings"



Czytaj dalej »

Zrób dobre pierwsze wrażenie...przy koniach

21 stycznia 2016


Po co mam robić dobre pierwsze wrażenie przy koniach? Przecież koń to koń, zwierzę, co on może wiedzieć?

Zaskoczę Cię, ale konie wiedzą o Tobie bardzo dużo, jak tylko koło niego staniesz przejrzą Cię na wylot. Ty jeszcze nie zdążysz dobrze pomyśleć co o nim myślisz, a on to już wyczuje.

Zastanawiałeś się kiedyś czemu koń do Ciebie nie podchodzi jak Ty przecież stoisz ze smakołykiem dla niego przy padoku? Dlaczego stoi cztery kroki od Ciebie i odsuwa się dalej jak Ty zrobisz jeden krok w jego stronę? Prawdopodobnie coś wyczuł, coś czego się obawia.

Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego niektóre konie zachowują się tak niespokojnie przy niektórych osobach? Nie zawsze jest to spowodowane jego temperamentem. Może po prostu się Ciebie boi.

Konie na samym początku jak tylko Cię zobaczą (nie muszą wcześniej mieć z Tobą kontaktu) wyczują takie rzeczy jak (pamiętajmy, że wszystkie te zachowania nie muszę mieć nic wspólnego z naszymi emocjami. Nie raz po prostu trafią się konie, które mają taki, a nie inny temperament):

  • Strach
  • Chęć zrobienia mu krzywdy 
  • Niepokój/Wahanie/Niezdecydowanie
  • To jaki masz humor
  • Inne
STRACH

W momencie kiedy Ty się boisz - koń też zacznie się bać. Jego zachowanie może mieć wówczas wiele do życzenia, jest to jego postawa obronna. Nie wie co mu zrobisz, boisz się Ty, boi się i on. Na padoku ciężko będzie takiego konia złapać, na jeździe prawdopodobnie będzie problem żeby na niego wsiąść, bo zacznie odchodzić. Nie zawsze "ucieczka" konia podczas wsiadania na niego lub podczas łapania go na padoku wiążę się z jego i Twoim strachem czasem po prostu ten typ tak ma.

CHĘĆ ZROBIENIA MU KRZYWDY

W tym wypadku, jeśli podchodzisz do konia z negatywnym nastawieniem, ze złością i chcesz mu dać nauczkę np. za to bo zły miałeś trening, on zacznie uciekać lub w obronie własnej może ugryźć/kopnąć. 

NIEPOKÓJ/WAHANIE/NIEZDECYDOWANIE

To bardzo dobrze widać podczas pierwszych jazd - szczególnie u dzieci. Wiadomo, za pierwszym razem towarzyszy nam niezdecydowanie, nie wiemy co mamy zrobić, jak skręcić w prawą lub lewą stronę. Koń to wyczuwa i robi z nami wszystko co chce, wie, że nie umiemy do końca nad nim zapanować i wie, że boimy się zrobić jakiś ruch nawet jeśli na początku jeździmy stępem w kółko. Przy takiej osobie, konie pozwalają sobie na tzw. samowolkę. Ty chcesz jechać w prawo, ale boisz się, nie jesteś pewny swoich ruchów, koń to wychwytuje i wtedy w jego głowie pojawia się myśl "aha...ona się nie może zdecydować, to ja zadecyduje za nią. Jedziemy w lewo!". 

TO JAKI MASZ HUMOR

Kiedyś, jak posiadałam własnego konia często przebywałam w stajni. Parę razy zdarzyło się tak, że po szkole miałam zły humor, byłam wściekła na cały świat. Mój koń kulił uszy i robił kółko wokół mnie jak chciałam go wyczyścić. Nie wiedziałam czemu tak się zachowuje, nie wiedziałam co on do mnie przez to chce powiedzieć. Wiecie mała dziewczynka na początku swojej jeździeckiej drogi nie za wiele wie. W końcu moja instruktorka zobaczyła, że coś jest nie tak. Powiedziałam jej, że jestem zła na cały świat, a jeszcze koń mnie olewa. Wtedy dowiedziałam się, że...mojemu rumakowi udzielił się mój humor. Tak, ja byłam zła i ona była zła, no bo jak to ja mogę mieć zły humor, a ona co? Ma mieć dobry jak ja tutaj do niej podchodzę najeżona? Od tamtej pory zawsze starałam się panować nad swoimi humorkami.

INNE

Inne sytuacje, które koń potrafi "wyczuć" to są te wyuczone. Kiedyś moja instruktorka mówiła na to pamięciówki. Działa to tak np. u konia gryzącego. Wiecie jest zasada: koń gryzie = klepnąć go ręką po pysiu, bo nie można sobie pozwolić na to, aby koń nas nie szanował. Można zauważyć, że koń, który już się przymierza żeby nas dziabnąć, a jeździec w tym samym czasie się odwróci, zabiera szybko głowę w górę. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ on ma już wpojone, że jak ugryzie to dostanie karę i będzie tak reagował nawet jeśli nie zdążył ugryźć, ale Ty w tym samym momencie się odwrócisz czy podniesiesz rękę. 

Warto też zapamiętać, że konie zapamiętują wszystko za pomocą zapachu. Nie ważne czy to jest osoba, czy rzecz, której się boją. W związku z tym, jeśli przy pierwszym spotkaniu z koniem będziemy się go obawiać, wyczuje on u nas nasz strach, to przy drugim spotkaniu również może nas się obawiać, po mimo, że my już nie mamy w sobie ani grama strachu przed koniem. On nas zapamiętał i trzeba w umiejętny sposób pokazać mu, że my nie jesteśmy dla niego zagrożeniem (najlepiej robić to z instruktorem przy boku, jeśli nie wiemy jak to zrobić). To samo tyczy się naszego niezdecydowania. Jeśli na naszej pierwszej samodzielnej jeździe pokażemy naszemu rumakowi, że nie wiemy co mamy zrobić, dajemy mu sprzeczne znaki, a na drugiej jeździe już będzie z naszej strony poprawa - koń nadal będzie robił co chce, dopóki nie weźmiesz całkowicie spraw w swoje ręce i nie pokażesz mu, że naprawdę wiesz czego od niego oczekujesz. 
Czytaj dalej »

Kilka przydatnych kodów CSS, które pomogą Ci odmienić bloga w parę minut

18 stycznia 2016


Czasem wystarczy kilka chwil, aby poprawić coś na naszym blogu i to wcale nie musi być trudne - naprawdę. Wiem, że niektóre osoby przeraża kombinowanie coś z szablonem, ale ja Wam dziś przedstawię kilka kodów, które pozwolą Wam zmienić dany gadżet/wygląd bloga w bardzo prosty sposób za pomocą kodów CSS, bez grzebania w HTML. To jak gotowi? :)

Oczywiście żeby dodać kod CSS musimy przejść do szablon - dostosuj - zaawansowane - dodaj arkusz CSS

1. Zmiana wyglądu popularnych wpisów

.item-thumbnail img{
-webkit-border-radius: 20px;
-moz-border-radius: 20px;
border-radius: 20px;}


.item-thumbnail img{
-webkit-border-radius: 50px;
-moz-border-radius: 50px;
border-radius: 50px;}

2. Ukrycie stopki wpisu 

.post-footer {display: none;}
.item .post-footer {display: block;}

3. Zmiana wypunktowania i numeracji we wpisie

.post-body li {
list-style: none;
list-style-image: url('LINK DO OBRAZKA');
}


4. Wyjustowanie tekstu we wpisie 
.column-center-inner {text-align: justify;}

5. Brak podkreślenia linków

a:hover {text-decoration: none;}

6. Usunięcie tytułów gadżetów 
.column-right-outer h2 { 
display:none; 
}

7. Zmiana wyglądu polecanego wpisu
#FeaturedPost1 {background: #fafafa;
text-align: justify;
color: #444;
line-height: 15px;
padding: 20px;}
#FeaturedPost1 a:link {font-size: 20px; padding: 0px;
font: normal bold 13px 'Open Sans', serif;
letter-spacing: 1px;}

Efekt przed i po: 


8. Wyśrodkowanie nagłówka
.header-inner .widget div, .header-inner img {
margin-left:auto;
margin-right:auto;
}

9. Wyśrodkowanie stopki wpisu

.post-footer {text-align: center; }

10. Podkreślenie tytułów gadżetów

.sidebar .widget h2 {
text-transform: uppercase;
letter-spacing: 1px;
border-bottom: 1px solid #000;
margin-left: 0px;
margin-right: 0px;
padding: 5px 0px 0px 0px !important;
margin-bottom: 5px;
}
Czytaj dalej »

Jak zmienić wygląd formularza kontaktowego

15 stycznia 2016


Pewnie każdy z Was zna Bloggerowy formularz kontaktowy, kiedyś pojawiła się jedna instrukcja na temat tego gadżetu. Pokazywałam Wam w niej, jak wstawić formularz kontaktowy w podstronie. Teraz nadszedł czas na to, aby poprawić wygląd naszego gadżetu. Przyznacie chyba sami, że pierwotny wygląd tego gadżetu nie zachwyca.


To teraz czas na zmiany.

1. Przechodzimy do szablon - dostosuj - zaawansowane - dodaj arkusz CSS i wklejamy poniższy kod:


.contact-form-widget {max-width:100%; width:auto;}
.contact-form-email, .contact-form-name, .contact-form-email-message, .contact-form-email:hover, .contact-form-name:hover, .contact-form-email-message:hover, .contact-form-email:focus, .contact-form-name:focus, .contact-form-email-message:focus {background: #fff; border-style: solid; border-color: #ddd; box-shadow: none; width: 100%; height:45px; font-size:14px; vertical-align:middle; padding:8px;}
.contact-form-button-submit {background: #e3cad1; border: none; float: none; height: 35px; margin: 5px 0 0 0; width: 310px; cursor: pointer; line-height:45px; font-size: 14px; text-transform: uppercase; font: normal normal 17px Open Sans; border-radius: 0px;}
.contact-form-button-submit:hover {background: #f5e9e2; border: none;}
.contact-form-name, .contact-form-email, .contact-form-email-message {max-width:none;}
.contact-form-email, .contact-form-name {margin-bottom:10px;}

Analiza kodu: 

.contact-form-widget {max-width:100%; width:auto;}
.contact-form-email, .contact-form-name, .contact-form-email-message, .contact-form-email:hover, .contact-form-name:hover, .contact-form-email-message:hover, .contact-form-email:focus, .contact-form-name:focus, .contact-form-email-message:focus {background: #fff; border-style: solid; border-color: #ddd; box-shadow: none; width: 100%; height:45px; font-size:14px; vertical-align:middle; padding:8px;}
.contact-form-button-submit {background: #e3cad1; border: none; float: none; height: 35px; margin: 5px 0 0 0; width: 310px; cursor: pointer; line-height:45px; text-transform: uppercase; font: normal normal 17px Open Sans; border-radius: 0px;}
.contact-form-button-submit:hover {background: #f5e9e2; border: none;}
.contact-form-name, .contact-form-email, .contact-form-email-message {max-width:none;}
.contact-form-email, .contact-form-name {margin-bottom:10px;}

Kolor tła ramek imię, e-mail, wiadomość 
Styl obramowania ramek imię, e-mail, wiadomość 
Kolor obramowania ramek imię, e-mail, wiadomość 
Wysokość ramek imię, e-mail, wiadomość 
Rozmiar czcionki (chodzi o rozmiar czcionki, którą uzupełniamy nasze ramki)
Marginesy wewnętrzne 
Kolor tła, przycisku "wyślij" 
Wysokość przycisku "wyślij"
Szerokość przycisku "wyślij"
Wielkość i rodzaj czcionki przycisku "wyślij" 
Zaokrąglone rogi przycisku "wyślij"
Tło przycisku "wyślij" po najechaniu myszką 

To już wszystko. Szybko, łatwo i przyjemnie. Mam nadzieję, że komuś się ten kod przyda :) 
Czytaj dalej »

To nie tak jak Ci się wydaje...

11 stycznia 2016


I to nie będzie wpis o tym jak facet zdradza swoją (ponoć) największą miłość, ona go na tym nakrywa, a on wtedy rzuca tekstem "To nie tak jak Ci się wydaje skarbie".

Opowiem Ci coś. Krótka historia o pewnej dziewczynie - tym razem nie o mnie, ale nie będę ukrywać, że jestem uczestnikiem tych wydarzeń. Na wstępie informuje Cię, że nie uważam się za chodzący ideał, więc nie wyciągaj pochopnych wniosków, po pierwszych zdaniach tej historii, tylko doczytaj do końca.

Była ona i byłam ja. Znałyśmy się już jakiś czas, kiedyś obie siadałyśmy na szkolnym korytarzu i narzekałyśmy co nam się w nas nie podoba. Kiedyś, bo potem ja się swoich kompleksów pozbyłam, właściwie to miałam jeden jedyny kompleks - kiedyś o nim wspomniałam, ale wspomnę jeszcze raz, żeby nie szukać po całym blogu, wpisu gdzie ta wzmianka się pojawiła - miałam kompleks biustu i to nie dlatego, że był za mały, wręcz przeciwnie. U niej kompleksy z wiekiem robiły się jeszcze większe. Nie zliczę na palcach ile razy usłyszałam od niej, że jest gruba, że ma brzydki nos czy odstające uszy, choć tak naprawdę to wszystko było jednym wielkim kłamstwem. Każdy jej to mówił, ale ona uparcie stała przy swoim.

Za każdym razem kiedy się spotykałyśmy nie słyszałam od niej "Cześć" na powitanie, słyszałam od niej coś zupełnie innego, a konkretnie to słyszałam to:

"Ale masz cudowne włosy! Zazdroszczę ci twojej figury, masz idealną cerę też taką chce, jesteś taka śliczna."
Za każdym razem jak się z nią spotykałam, wiedziałam co od niej usłyszę. Po takim wstępie, zaczynałyśmy normalnie rozmawiać tzn. według niej to była normalna rozmowa, tak naprawdę dla mnie to była męczarnia. Wiesz jak brzmiały jej przerywniki? A no tak: "Ale wiesz, ja naprawdę ci zazdroszczę (tu sobie dopowiedz jakąś część ciała)". Nie przepadam za komplementami, bo najzwyczajniej w świecie zaczynam czuć się niezręcznie, więc taka ilość komplementów w przeciągu 40 minut, jeszcze bardziej mnie przytłaczała. Ona dalej swoje ciągnęła.

Tak przez te parę lat ciągnęłam z nią znajomość, aż w końcu powiedziałam jej o podjęciu leczenia i chęci pozbycia się w jakimś stopniu alergii, która jest ze mną od urodzenia i utrudnia mi życie. Powiedziałam jej o wynikach, o leczeniu i o specjalnej diecie, którą dostałam. Wiesz co ona z tej całej rozmowy wyłapała? Tak, wyłapała tylko i wyłącznie słowo DIETA.

Wróciłam do domu, a na Facebooku świeciła się ikonka informująca mnie, że ktoś chce nawiązać ze mną rozmowę. Otwieram wiadomości i widzę od niej setki pytań o tą dietę. Jak wygląda, co się je, a co nie. Wiesz trochę ją to przeraziło, jak powiedziałam jej, że mogę jeść coś ok. 30 rzeczy, może mniej. Moja lista tego co musiałam wkluczyć prezentuje się tak: konserwanty, cukry (chodzi o słodziki, cukier biały etc. nie o te w owocach czy np. cukry naturalne jak cukier trzcinowy), warzywa bulwiaste i strączkowe, cytrusy, owoce pestkowe, czekolada, barwniki, wieprzowina, niektóre ziarna, przyprawy (sól tylko mogę), soi też nie mogę. Pewnie sobie szybko to przekalkulowałeś i wiesz, że w jakimś hipermarkecie nie ma za wielu rzeczy dla mnie. Ona też szybko zrobiła rozeznanie, ale się uparła, chciała schudnąć, bo przecież była gruba chociaż ważyła mniej ode mnie.

Spotkałyśmy się po miesiącu, były wakacje każdy wyjeżdżał, więc nie było jak się spotkać wcześniej. Ona mnie zobaczyła i w płacz. Słyszałam tylko jak mówiła:
"Czemu ty schudłaś?! Czemu schudłaś, a ja nie?! Przecież odżywiam się tak samo jak ty. Dobrze się czujesz z tą dietą? Bo ja trochę czuje się tak, jakbym była naćpana".

Ja się czułam dobrze, wiesz dlaczego? Bo ja jestem chora, mój organizm nie tolerował tego co je każdy (no prawie każdy) inny człowiek. Mój organizm nawet jak dostarczałam mu wszystko tak jak większość osób to robi, to on miał na to wywalone, bo odrzucał, więc dla niego nie było różnicy czy ja np. zjadłam cytrusa czy nie. No dobra, w sumie miało, pokazywał mi to bardzo intensywnie na twarzy, tak jakby chciał mi powiedzieć "Co ty mi kobieto do cholery robisz?!". Ja nie czułam się źle po odstawieniu tych rzecz, wręcz przeciwnie czułam się rewelacyjnie! Pierwszy raz się tak czułam.

Niestety ona nie mogła tego powiedzieć, ona nie była alergikiem, jej organizm tolerował wszystko, jej organizm potrzebował tego wszystkiego, a ona mu to zabrała. Jej waga stała w miejscu, nie ruszyła się, bo za pewne jak się domyślasz nie potrafiła wytrzymać i raz jadła wszystko, a raz nie. Nie potrafiła wytrzymać tego, że źle się czuła, w sumie jej się nie dziwię. Wiesz czego jeszcze nie potrafiła? Zrozumieć, że dieta dawana alergikowi to nie jest dieta na odchudzanie i żadna zdrowa osoba nie powinna takiej diety mieć.

Ona była uparta, robiła dalej swoje. Nie odzywała się do mnie przez 3 miesiące, później zadzwoniła, ale nie dlatego żeby się spotkać. Zadzwoniła do mnie z wyrzutem, że prawie wylądowała w szpitalu i czemu jej kazałam przechodzić na tą dietę.

Ja jej kazałam...

Nie potrafiła się przyznać, że to ona sama siebie tak załatwiła, wszystko zrzuciła na mnie. Obraziła się, a jej wielka duma nie pozwala się do mnie odezwać.

Nie płakałam po niej i nie płaczę, nie będę odpowiadać za czyjąś głupotę, więc jeśli chcesz się odchudzić pójdź do dietetyka, ale nie myśl sobie, że dieta dla alergika to jest recepta na schudnięcie, bo to nie jest tak jak Ci się wydaje.

Zdjęcie stare jak świat, autorstwa mojego kolegi.
Czytaj dalej »

Jak zrobić i wstawić ruchome banery na bloga

8 stycznia 2016


Ostatnio bardzo dużo osób pytało się jak zrobić i wstawić ruchome banery na bloga. Nie wiem skąd nagle takie duże zainteresowanie, ale nie ważny jest powód. Najważniejsze jest to, że ta instrukcja pomoże nam zrobić porządek z dużą ilością banerów na naszym blogu, które tylko zajmują miejsce w kolumnie bocznej, przez co blog, potrafi ciągnąć się w nieskończoność. Między nami mówiąc, miałam nie publikować tej instrukcji z paru powodów, ale nie wnikajmy w to teraz. Mam nadzieję, że komuś się przyda ta instrukcja.

Instrukcja jest bardzo prosta i opierać się będzie tylko i wyłącznie na kodzie HTML/JavaScript i wrzuceniu zdjęć na hosting, więc nie ma opcji, abyśmy coś popsuli

1. Przygotowujemy sobie banery, które mają nam się wyświetlać + linki, aby po kliknięciu w baner odsyłało nas na daną stronę.

2. Przechodzimy do strony TinyPic, która umożliwia nam hosting zdjęć/plików graficznych i wklejamy po kolei nasze banery.

Zaznaczamy opcje "Dodaj plik ze swojego dysku", a następnie wybieramy "Wybierz plik".  Po wybraniu pliku wybierz "Prześlij".




Jest opcja wybrania wielu plików na raz (dokładnie to 2), ale u mnie to nie przeszło, możecie jednak próbować, może akurat Wam się uda :)

3. Kiedy nasze pliki już się pojawią, to pod obrazkiem będziemy mieli link, który będzie nam potrzebny. Musimy go skopiować i wkleić na chwilę do notatnika, aby się "nie zgubił".


4. Przechodzimy teraz do układ - dodaj gadżet - HTML/JavaScript i dodajemy poniższy kod:

<marquee behavior="scroll">
<a href="LINK DO STRONY"><img src="LINK DO OBRAZKA" />
</a>
<a href="LINK DO STRONY"><img src="LINK DO OBRAZKA" />
</a>
<a href="LINK DO STRONY"><img src="LINK DO OBRAZKA" />
</a>
</marquee>

Zdania pogrubione, odpowiednio podmieniamy. Jeśli chcemy mieć więcej niż 3 banery to po ostatnim </a>, a przed </marquee> wstawiamy:

<a href="LINK DO STRONY"><img src="LINK DO OBRAZKA" />
</a>
Czytaj dalej »

Efekt dla linków w podstronach

4 stycznia 2016


Jakiś czas temu dostałam mnóstwo pytań o to, jak zmieniłam linki w podstronie z instrukcjami blogowymi i graficznymi. Po dłuższym namyśle postanowiłam, że zrobię instrukcję na ten temat i może akurat kogoś to poratuje. Jeśli ktoś nie wie o co konkretnie chodzi, bo nigdy nie zapuścił się zbytnio w zakamarki mojego bloga to poniżej macie demo:

Skoro już wiemy jak to się wszystko prezentuje, to teraz czas na instrukcje. Od razu mówię, że nic nie będziemy musieli kombinować z kodem szablonu, a wszystko odbędzie się za pomocą kodu HTML, który wkleimy w edytor wpisu oraz kodu CSS, który wkleimy w kreator szablonu.
Musimy również pamiętać o tym, że jeśli chcemy nasze linki wyróżnić, to za każdym razem w edytorze wpisu - zakładka HTML, będziemy musieli wklejać kod, ale to o tym za chwilę.

1. Wybieramy posty lub strony, następnie wybieramy nowy post/strona lub edytujemy istniejący już post/stronę.


2. Kiedy już się znajdziemy w edytorze wpisu, wybieramy zakładkę HTML



3. Po przejściu w tryb HTML, nasza strona powinna prezentować się mniej więcej tak:



Oczywiście, jeśli będzie to nowa strona, to w zakładce HTML będzie pusto, więc proszę nie panikować, tak jak to miało miejsce przy jednej instrukcji :)

Jeśli mamy jakiś tekst lub zdjęcie w podstronie, to po < br /> wklejamy poniższy kod:
<div class="plinks">
<div style="text-align: left;">
<a href="LINK DO STRONY">TEKST LINKU</a>
<a href="LINK DO STRONY">TEKST LINKU</a>
</div>
<div style="text-align: center;">
<div style="text-align: left;">
<br /></div>
</div>

Powyższy kod daje nam możliwość umieszczenia dwóch linków. Jednak jeśli chcemy dodać ich więcej to po ostatnim </a>, a przed pierwszym </div> wstawiamy:

<a href="LINK DO STRONY">TEKST LINKU</a>

Tą część kodu <a href="LINK DO STRONY">TEKST LINKU</a> musimy wklejać za każdym razem, kiedy chcemy wstawić nowy link do danej listy. Jeśli jednak chcemy mieć listę w innym miejscu musimy znowu posłużyć się tym kodem:
<div class="plinks">
<div style="text-align: left;">
<a href="LINK DO STRONY">TEKST LINKU</a>
<a href="LINK DO STRONY">TEKST LINKU</a>
</div>
<div style="text-align: center;">
<div style="text-align: left;">
<br /></div>
</div>

I kolejne linki dodajemy tak samo jak powyżej to opisałam. Jeśli chcemy mieć tylko jeden link wyróżniony, no to oczywiście musimy usunąć z powyższego kodu jedną linijkę kodu. Tą linijką kodu do usunięcia jest:

<a href="LINK DO STRONY">TEKST LINKU</a>

Na koniec nasze linki po przejściu do zakładki nowy post, będą prezentować się tak:



Tak to ma wyglądać, nasze linki dopiero nabiorą wyglądu po dodaniu kodu CSS, jednak w edytorze wpisu wyglądają cały czas tak jak na powyższym zdjęciu.

4. Teraz przechodzimy do szablon - dostosuj - zaawansowane - dodaj arkusz CSS


W arkuszu CSS wklejamy poniższy kod:

.plinks a:link, .tutlink a:visited { color:#fff; display:block; margin-bottom:2px; background:#f4cccc; font-size:14px; text-transform:uppercase; font-family:Open Sans; padding:5px; padding-left:14px; letter-spacing:0px; border-left: 8px solid #e06666; border-right: 8px solid #e06666; }
.plinks a:hover {background:#e06666; color: #fff; border-left: 8px solid #f4cccc; border-right: 8px solid #f4cccc;}

Wszystkie pogrubione i kolorowe wartości są zmienne. Analiza kodu:

Kolor czcionki 
Kolor tła
Wielkość czcionki 
Styl tekstu 
Rodzaj czcionki 
Marginesy wewnętrzne 
Odległość miedzy literami 
Lewe obramowanie
Prawe obramowanie
Kolor tła po najechaniu myszą
Kolor czcionki po najechaniu myszą 
Kolor lewego obramowania po najechaniu myszą 
Kolor prawego obramowania po najechaniu myszą

Linki z tym kodem CSS będą prezentować się tak:


Dostałam parę wiadomości, aby dokładniej wszystko wyjaśniać w instrukcjach, bo nie raz macie problem/obawy przed usunięciem danego elementu, tak aby dostosować go pod siebie/"panikujecie", że coś jest nie tak, jak na zrzutach ekranu umieszczonych w instrukcji. W tej starałam się jak mogłam i naprawdę nie wiem jak prościej mogę Wam to wytłumaczyć. Pamiętajcie, że jeśli macie w czymś problem to możecie śmiało napisać, a ja Wam pomogę - zawsze to lepiej napisać do kogoś indywidualnie, rozpisać się w mailu niż rozwiązywać wszystkie problemy w jednym wpisie, gdzie tylko np. może to pomóc 3 osobom. Ja nie gryzę i odpowiadam na wszystkie maile, no chyba, że jakiś mi nie dojdzie, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 1 dnia to wyślijcie maila jeszcze raz :) 
Czytaj dalej »