Czym kierowałam się wybierając grafikę na studiach

22.10.2015


Mam wrażenie, że w ostatnim czasie grafika stała się dość popularna, szczególnie wśród blogerów. Prawie na każdym blogu można przeczytać, że dany autor interesuje się grafiką. Nie wnikam na ile jest to prawda, a na ile nie. Powiedzmy sobie szczerze - grafika zrobiła się modna. To widać, szczególnie na uczelniach. Można śmiało powiedzieć, że ten kierunek jest oblegany przez "artystyczne dusze". 

Czym kierowałam się przy wyborze grafiki? Postawiłam sobie parę pytań, na które odpowiedziałam bez zastanowienia tak lub nie.

Czy to jest to, co naprawdę mnie interesuje i chce z tego wyżyć?

Grafiką interesowałam się mniej lub bardziej od jakiegoś czasu, ale wiadomo, że to co nas zaczyna interesować w zaciszu domowym, nie zawsze z nami pozostaje w momencie kiedy zaczynamy się tego uczyć. Na to pytanie najtrudniej było mi odpowiedzieć. Po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku, że zdecydowanie jest to kierunek, na którym będę czuła się naprawdę dobrze. 

Jeśli chodzi o drugą część tego pytania - nie patrzyłam na to ile będę zarabiać, bo nie o to tu chodzi, a wybieranie kierunku studiów dla przyszłych zarobków jest głupotą. Tutaj zastanawiałam się nad tym, czy jest zapotrzebowanie na grafików. Bo wiecie, pójść na studia tylko po to aby przesiedzieć te parę lat na uczelni dla zabicia czasu to nie sztuka. Moje zdanie w tym temacie jest takie, że jak iść na jakiś kierunek studiów, to tylko na taki, który naprawdę później nam się przyda, który daje nam możliwości, a nie wyznaczoną utartą ścieżkę. 

Czy nie znudzi mi się po pierwszych zajęciach? 

Jestem osobą, która szybko się nudzi. Musi się coś dziać, więc kierunki takie jak administracja, politologia czy inne tego typu odpadają. Muszę coś robić, muszę mieć zróżnicowany plan zajęć, a grafika niewątpliwie mi to zapewnia. 

Czy dam sobie radę w szkole artystycznej? 

Nie jestem po gimnazjum ani liceum plastycznym. Rysować uczyłam się sama i tylko postaci kreskówkowe, zwierzęta oraz martwą naturę. Nigdy nie interesowało mnie rysowanie ludzi, brył geometrycznych etc. Musiałam się naprawdę zastanowić nad tym czy będę na tyle silna aby dać sobie radę na rysunku czy malarstwie. Postanowiłam podjąć się tego wyzwania. Rysowanie ludzi od razu bez żadnego przygotowania jak rysować poszczególne elementy było naprawdę straszne. Wszystko robiłam "na oślep". Na szczęście profesorowie są zawsze gotowi do pomocy, no i chyba nie jest aż tak tragicznie skoro zdobywam zaliczenia za każdą nową narysowaną pracę.

Czy mam wystarczającą ilość funduszy na potrzebne materiały, które trzeba nabyć na starcie? 

Byłam w ogromnym szoku ile będę musiała wydać pieniędzy na samym początku. Teczka, kartony, farby wszelkiego rodzaju, pędzle w różnych rozmiarach, kredki, różnego rodzaju ołówki, szkicowniki i wiele, wiele więcej. Musiałam dobrze pomyśleć czy aby na pewno będzie mnie stać na to aby kupić te wszystkie materiały, które niestety musiały być na już. Jakoś dałam sobie z tym radę z pomocą mojej rodzicielki. 

A jakie Wy stawialiście sobie pytania przed wybraniem kierunku studiów? 

7 komentarzy:

  1. Naprawdę cieszymy się, że nie żałujesz wyboru :) Nas zawsze rysunki baaardzo wciągały. Plastykę wręcz kochałyśmy i wygrywałyśmy prawie wszystkie konkursy, w których brałyśmy udział. Nasza pani mentor miała głęboką nadzieję, że jako artystyczne dusze pójdziemy w tym kierunku tak jak ona kiedyś (do dziś wypomina nam to i autentycznie jest na nas zła od momentu kiedy dowiedziała się, że wybrałyśmy kierunek medyczny :P). Jednak w pewnym momencie zaczęło nas to nudzić i na dzień dzisiejszy nie wyobrażamy siebie wśród tych wszystkich farb i szkicowników kiedy ktoś każe nam malować/szkicować dany temat. Klucz jest w tym, że po prostu nie lubimy kiedy ktoś nas zmusza do sztuki. Świetnie, że Ty się w tym odnalazłaś i wiążesz duże nadzieję z tym kierunkiem :)
    A dlaczego wybrałyśmy zupełnie inną drogę? Chyba tajemnice ludzkiego organizmu kręciły nas bardziej niż dobór kolorów do artystycznej wizji :D Podziwiamy tych, którzy sztuką żyją, szukają nowych bodźców w tym zakresie i nigdy się nią nie nudzą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy wpis, życzę sukcesów na wybranym kierunku!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grafika zrobiła się nie tylko modna, ale jest wręcz nieodłącznym partnerem bloggera i wielu innych osób. To chyba dlatego, że teraz ludzie wolą "oglądać obrazki" niż czytać. Bardziej trafi do nas zwięzła, przykuwająca wzrok grafika niż bardzo ciekawe trzy akapity tekstu. Z jednej strony smutne, ale z drugiej... nowe pole do popisu dla osób z pasją, takich jak Ty ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest w tym sporo racji, ale niestety przez to robi się również grono pseudo grafików, za które mają się osoby poniżej 16 lat :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Też należałam do grona osób, które wygrywały wszystkie konkursy plastyczne :D Szczerze mówiąc, teraz widzę, że mój talent plastyczny jest...marny :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Co racja to racja, ale na to nic nie poradzisz :/

    OdpowiedzUsuń

- Komentarze takie jak: spam, obserwacja za obserwacje, prośby o klikanie w banery etc. zostają usuwane - ZAPAMIĘTAJ! MÓJ BLOG TO NIE TABLICA OGŁOSZEŃ
- Uznaje tylko konstruktywną krytykę
- Każdy komentarz to motywacja dla mnie.
- Weryfikacja obrazkowa wyłączona